KTO Rosomak (stara wersja)

Najnowszą wersję tego artykułu można znaleźć tu.

Rosomaki 17. Brygady Zmechanizowanej podczas ćwiczeń na poligonie w Wędrzynie

Polska wersja pojazdu Patria AMV produkowanego przez Patria Vehicles Oy, zwycięzca zakończonego w grudniu 2002 r. przetargu na 690 Kołowych Transporterów Opancerzonych. Nazwa została wybrana w wyniku konkursu ogłoszonego w czasopiśmie Nowa Technika Wojskowa. Zgodnie z umową produkcja większości zamówionych pojazdów ma odbywać się w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich.

Transporter AMV

Transporter XC-360 powstał jako następca produkowanego od początku lat osiemdziesiątych transportera Sizu XC-180 (oraz jego wersji rozwojowych). Co ciekawe pięć transporterów tego typu było lizingowanych przez Wojsko Polskie i używanych przez kontyngent wojskowy na Wzgórzach Golan. Pierwsze założenia taktyczno-techniczne dla nowego transportera powstały w połowie lat dziewięćdziesiątych. Przy projektowaniu transportera w bardzo dużym stopniu wykorzystano komputerowe techniki wspomagania projektowania (CAD). Pierwsza makieta wozu (wyposażona w wieżę dwulufowego moździerza AMOS kalibru 120mm) powstała w 2000, w tym samym roku pokazana została na targach Eurosatory w Paryżu. Pierwszy prototyp powstał w listopadzie 2001, służyć miał jedynie do prób trakcyjnych jednak plany te zostały zmienione. W tym samym czasie polskie Ministerstwo Obrony Narodowej rozpisało przetarg na kołowe transportery opancerzone dla Wojska Polskiego.

Prototyp transportera Patria AMV z wieżą Delco-25

20 maja 2002 transporter dotarł do Polski by już w kraju zostać wyposażony w amerykańską wieżę Delco (jej główne uzbrojenie to 25mm armata automatyczna M242 Bushmaster). Połączenie nastąpiło w zakładach WZM w Siemianowicach Śląskich – które od początku były partnerem Patrii w programie KTO. Już 22 maja w Sulejówku pojazd zaprezentowano przedstawicielom wojska i prasy. Od 24 maja przechodził próby strzelania z wieżami OTO Melara Hitfist-25 oraz Delco-25 na poligonie w Wędrzynie. Łącznie podczas testów w Polsce pojazd bez zarzutów przejechał blisko 2700 km. Wóz przetransportowany został do Finlandii celem zamontowania pędników śrubowych oraz falochronu. W wrześniu pojazd znów był w Polsce, zaprezentowany został na MSPO 2002 (wyposażony został w bezzałogowe stanowisko PML 127 OWS z 12,7mm wkm NSW). W dniach 9-14 września w Sulejówku przeprowadzono badania dotyczące pływalności pojazdu z różnymi wariantami ciężarowymi symulującymi wagę przyszłego uzbrojenia. Zapas wyporności przy maksymalnej testowanej masie 22 800 kg wyniósł 14,2%. Pod koniec 2002 roku w zakładach Patrii powstał drugi prototyp. 20 grudnia 2002 roku komisja przetargowa polskiego MON zadecydowała o wyborze firmy Patria jako dostawcy kołowych transporterów opancerzonych dla Wojska Polskiego. Kontrakt na dostawę w latach 2004-2013 690 pojazdów podpisano 15 kwietnia 2003 roku.

Umieszczona nad tylnymi wrotami kamera wsteczna kierowcy

Przemyślane umieszczenie wyciągarki pozwala na jej użycie zarówno do przodu, jak i do tyłu

Transporter AMV jest konstrukcją ramową opartą o wzdłużną belkę stalową. Do konstrukcji tej mocowany jest układ zawieszenia i przeniesienia napędu wozu. Konstrukcja taka zapewnia większą sztywność oraz łatwiejsze serwisowanie niektórych elementów. Napęd pojazdu stanowi 6 cylindrowy, rzędowy silnik wysokoprężny z turbodoładowaniem Scania D1 12 56A03PE o mocy maksymalnej 360kW/2100 obr./min i trwałej 294kW/2100 obr./min. Silnik o pojemności skokowej 11,7 litra jest chłodzony cieczą. Maksymalny osiągany moment obrotowy to 1970Nm, trwały 1670Nm. Silnik współpracuje z automatyczną skrzynią biegów ZF 7HP 902S Ecomat z 7 przełożeniami do przodu oraz 1 do tyłu, co pozwala na osiągnięcie prędkość maksymalna 100km/h. Napęd w wodzie zapewniają dwa pędniki śrubowe pozwalające osiągnąć prędkość 10km/h. Układ wylotowy wyposażony jest w system chłodzenia spalin. Zapas paliwa wynosi 325 litrów.

Pojazd posiada osiem kół o rozmiarze 14.00R20 współpracujących z centralnym układem regulacji ciśnienia w oponach. Wszystkie koła posiadają niezależne zawieszenie oparte na mocowanych do belki nośnej wahaczach, amortyzowane są poprzez układ hydropneumatycznych siłowników umożliwiających regulację prześwitu w zakresie +200mm do -250mm. Skok zawieszenia wynosi 450mm. Promień skrętu wozu to 12 metrów. Pokonywanie przeszkód terenowych: wzniesienia o nachyleniu do 60%; maksymalny przechył boczny do 35 stopni; pokonywane ściany pionowe 0,5m; pokonywane brody 1,5m; pokonywane rowy 2,1m.

Polski wariant otrzymał cały szereg krajowych rozwiązań takich jak system gaśniczy Stopfire, system łączności wewnętrzej Fonet, przyrząd obserwacjny kierowcy PNK-72 Radomka czy polskie radiostacje VHF z Radmoru.

Wieża Hitfist-30P

Wieża Hitfist-30P

Stanowisko działonowego, widoczne są system celowania z ekranem i manipulatorami, okular rezerwowego celownika, karabin maszynowy UKM-2000C oraz system odprowadzania łusek z armaty Mk 44

Stanowisko dowódcy Rosomaka, widoczny zestaw peryskopów, pulpit SKO, w głębi armata napędowa Mk 44 z podwójnym zasilaniem

Zaprojektowana przez włoska Oto Melarę wieża Hitfist-30P jest dwuosobową wieżą uzbrojoną w 30mm armatę automatyczną ATK Mk 44 Buschmaster II (wyposażoną w mechanizm podwójnego zasilania w amunicję) oraz 7,62mm karabin maszynowy UKM-2000C. Wieża zbudowana jest pancernego aluminium oraz wyposażona w dodatkowy pancerz ceramiczny. Uzbrojeniem steruje zawansowany system kontroli ognia wyposażony w dzienno-nocny celownik DNRS-288 firmy Kolsman, kamerę termowizyjną II generacji TILDE FC firmy Galileo Avionica oraz dalmierz laserowy. Dodatkowe wyposażenie wieży to zestaw czujników systemu SSP-1 Obra-3 oraz wyrzutnia granatów dymnych (mieści się w niej sześć granatów kalibru 81mm).

Działonowy siedzi po prawej stronie wozu, do dyspozycji ma pulpit sko z kontrolerami oraz dziesięcio calowym ekranem, rezerwowy (optyczny) celownik oraz korby służące do obrotu wieży w przypadku awarii systemu elektrycznego (po prawej stronie korba regulująca azymut, zaś po lewej stronie elewację). Dodatkiem jest pojedynczy, skierowany do przodu peryskop. Przed działonowym znajduje się system usuwania łusek z głównego uzbrojenia oraz karabin maszynowy którego obsługą (przeładowaniem i usuwaniem zacięć) się zajmuje.

Dowódca siedzi po lewej stronie wieży, jego stanowisko znajduje się nieco wyżej niż działonowego. Do swojej dyspozycji ma pulpit sko oraz zestaw 8 peryskopów pozwalających na zapoznanie się z sytuacją wokół wozu. Peryskopy posiadają możliwość opuszczenia ich (schowania) tak by nie wystawały poza obrys wież (konstrukcję taką wymusił wymóg transportu lotniczego). Dowódca może przejąć pełną kontrolę nad uzbrojeniem wozu.

Masa własna wieży to 2350 kg, zaś masa bojowa 2850 kg. Wysokość wieży (ze schowanymi peryskopami) to 595 mm. Wieża może obracać się w pełnym zakresie 360 stopni, zaś kąty podniesienia uzbrojenia to zawierają się pomiędzy -10 a +60 stopni. Zapas gotowej do użycia amunicji 30mm to 220 pocisków, kolejne 250 pocisków znajduje się w dwu magazynach pod wieżą.

W 2010 Grupa Bumar zaproponowała zarówno zwiększenie możliwości wieży Hitfist-30P po przez wyposażenie jej w wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych jak i dodanie niezależnego, panoramicznego przyrządu obserwacyjnego dowódcy. Alternatywną opcją jest wyposażenie kolejnych Rosomaków w bezzałogową więżę Hitfist-OWS, lżejszą, w dużym stopniu zunifikowaną z wieżą załogową oraz już wyposażoną w ppk oraz przyrząd dowódcy.

Kontrowersje

Przetarg na Kołowy transporter Opancerzony wzbudził sporo kontrowersji. Przed analizą słuszności bądź nie postawionych wymagań oraz dokonanych wyborów warto zwrócić uwagę na to iż wśród kołowych transporterów opancerzonych można wyróżnić kilka klas jeśli chodzi o poziom ochrony jaki zapewnia pojazd, a także jako efekt jego masy.

Rosomak podczas rozkładania falochronu

Wojska Lądowe zażyczyły sobie pływający pojazd 8×8 o masie ok 20 t. Są to typowe wymagania postawione przed pojazdem tej klasy – typowymi pojazdami tej klasy są Steyr Pandur czy Mowag Piranha/LMV. Warto podkreślić, że na rynku istnieją również pojazdy oferujące wyższy poziom ochrony, ale kosztem zwiększenia masy (zbliża się ona do 30 t) co uniemożliwia pływanie i transport lotniczy mniejszymi samolotami – obecnie najpopularniejsze pojazdy tego typu to oryginalny Patria AMV, niemiecki GTK Boxer oraz francuski VBCI.

Wymogi przetargu

Wymóg transportu lotniczego C-130 wybitnie sprawiał wrażenie kalki wymagania z amerykańskiego programu KTO Striker. Praktyka pokazała że wymóg ten był oderwany od rzeczywistości – samolot Hercules z KTO na pokładzie znajduje się na granicy ładowności i aby wystartować musi zabrać ograniczony zapas paliwa co znacznie skraca zasięg samolotu, na tyle że cała operacja transportu lotniczego traci sens. W przypadku Polski wymóg ten wydaje się jeszcze mniej zasadny zważywszy na fakt, iż w chwili rozpisywania przetargu Polska nie posiadała samolotów Hercules, i oczywiste jest że nie będzie ich posiadać w większej ilości – pozwalającej przerzucić siły o większej niż symboliczna wartości bojowej.

Wymóg zdolności do pokonywania przeszkód wodnych jest pochodną taktyki wojskowej Układu Warszawskiego gdzie większość pojazdów opancerzonych posiadała taką zdolność. W państwach zachodnich nie stawiono takiego wymogu, lub zarzucano go. Biorąc pod uwagę że brygady wyposażone w KTO Rosomak miały z założenia być lekkie i dysponować dużą mobilnością taktyczną postawienie takiego wymogu może być zasadne. Najprawdopodobniej przyszły bwp (następca pływającego BWP-1) nie będzie posiadał takiej zdolności (jak np. rozwijany w tym czasie BWP-2000) dlatego pozostawienie sobie takiej możliwości w przypadku KTO mogło wyglądać zachęcająco.

Wielu nie zgadza się z tymi opiniami, argumentując że podstawowym środowiskiem działania KTO będą misje zagraniczne gdzie użyteczność zdolności pływania jest nikła, za to krytyczne znaczenie może mieć poziom ochrony pojazdu, a także, że nawet podczas działań regularnych zdolność pojazdu do pływania nie jest tak istotna.

Poziom ochrony

Rosomak po (pozytywnie zakończonych) testach ostrzału z 14,5mm wkm KPW

Wzmocnione siedziska seryjnych Rosomaków zapewniają dodatkową ochronę

Pojazd wersji podstawowej posiada ochronę balistyczną przednich 60 stopni pojazdu i wieży na poziomie 4, i reszty na poziomie 3 wg STANAG 4569, przeciw odłamkami artyleryjskimi na poziomie 3 i przeciw minom na poziomie 3a.

Pojazd w wersji „Afgańskiej” (z dodatkowym opancerzeniem) posiada ochronę balistyczną wzmocnioną do pełnego poziomu 4 (z wszystkich kierunków), pancerz przedni który w wersji podstawowej zapewnia ochronę na poziomie 4 również został wzmocniony. „Sterfy życiowe” pojazdu mają zapewniać ochronę przeciw pociskom granatników przeciwpancernych RPG-7.

Poziom ochrony Rosomaka przed ostrzałem pociskami 14,5mm od przodu i 7,62mm z pozostałych kierunków jest typowy i nie odbiega od np. używanych przez Armię Amerykańską pojazdów Striker czy używanych przez Amerykański Korpus Piechoty Morskiej pojazdów LAV-25. Warto podkreślić, że od początku planowano wyposażenie Rosomaków w dodatkowe opancerzenie zwiększające poziom ochrony (nie było ono jednak częścią oryginalnego kontraktu, miało ono być zakupione oddzielnie).

Sprawa poziomu opancerzenia KTO Rosomak nabrała rozgłosu przed wysłaniem Polskiego Kontyngentu Wojskowego do Afganistanu, media przedstawiały Rosomaka jako pojazd niebezpieczny dla użytkowników, oraz nie nadający się do użycia w warunkach bojowych. Zarzuty te były bezzasadne, a nawet niebezpieczne Alternatywą dla KTO Rosomak było użycie samochodów opancerzonych HMMWV oraz BRDM-2 Szakal. Oba te pojazdy dysponują niższą ochroną balistyczną niż Rosomak (w wersji podstawowej), ale co ważniejsze pojazdy te praktycznie nie zapewniają ochrony przed największym zagrożeniem w Afganistanie – wybuchami min-pułapek, podczas gdy Rosomak chroni przed wybuchem pod kołem ładunku 6 kg TNT. Rozpętana kampania medialna (zapewne inspirowana z zewnątrz) doprowadziła do wysłania na koszt podatnika do Afgannistanu 10 pojazdów BRDM-2 Szakal (by uspokoić agresywne media) które nie są używane – ponieważ to one nie zapewniają wystarczającego poziomu ochrony.

Konieczność wysłania Rosomaków do Afganistanu (a także, być może agresywna kampania medialna) doprowadziły do przyspieszenia zakupu dodatkowego opancerzenia dla Rosomaków (zakupiono opancerzenie izraelskiej firmy Rafael) oraz zakupu kilku innych dodatkowych elementów wyposażenia specjalnie z myślą o misji w Afganistanie.

Czy Rosomak pływa?

Rosomak podczas pokonywania przeszkody wodnej

Pędniki zapewniający napęd w wodzie

Okoliczności wysłania KTO do Afganistanu nie były jedynym momentem kiedy stał się on obiektem agresywnej kampanii medialnej. Podobna sytuacja miała miejsce wcześniej, mniej-więcej w momencie rozstrzygnięcia przetargu, a także po nim. Często przedstawiano wypaczone lub otwarcie kłamliwe fakty jak np. to że pojazd tonie, jako przykład podając incydent z testów oryginalnego, 27 tonowego AMV który nigdy nie był projektowany do pływania. Taką cechę posiadała dopiero wersja opracowana specjalnie dla Polski.

Z wymogiem pływalności pojawiła się kolejna kontrowersja, otóż pierwotnie Rosomak wyposażony był w falochron rozkładany ręcznie przez członka załogi – który by wykonać tą czynność musiał opuścić pojazd. Było to rozwiązanie zgodne z wymaganiami polskiego użytkownika – jednak media wykorzystały ten fakt by nagłośnić sprawę(mocno przesadzając) jak niebezpieczne może być opuszczenie pojazdu w takich okolicznościach, podkreślając że konkurencja (KTO Ryś) posiada falochron rozkładany automatycznie. Producent zobowiązał się bezpłatnie do zmiany rozwiązania na działające automatycznie.

Przetargi na zdalnie sterowane moduły

demonstrator Rosomaka-1 – wersji transportera piechoty ze stanowiskiem Hitrole

demonstrator Rosomaka-S – wersji transportera ppk Spike z obrotnicą

Według oryginalnych założeń 230 Rosomaków (w tym 135 Rosomaków-1 w wersji transportera piechoty) miało być wyposażonych w zdalnie sterowane moduły uzbrojenia, wyposażone w km UKM-2000 lub wkm WKM-B.

Zwycięzcą pierwszego przetargu zakończonego 24 października 2005 r. ogłoszono stanowisko izraelskiego Rafaela – RCWS-127 Mini Samson ale kontraktu nie podpisano z nieznanych przyczyn. Doszło do powtórki ostatniej fazy postępowania.

W lutym 2006 r. zwrócono się do finalistów poprzedniego postępowania o ponowne złożenie ofert z nieco zmodyfikowanymi wymaganiami. Najtańszą ofertę złożył OBR SM (stanowisko ZSMU-127), jednak po dwu tygodniach wycofał swoją ofertę, najprawdopodobniej producent obawiał się iż nie będzie w stanie wywiązać się z kontraktu co skończy się zapłaceniem przez niego kar umownych.

Na początku kwietnia 2006 r. wrócono do rozmów z Rafaelem, jednak pojawiły się protesty Włochów z OTO Mellery, aby powrócić do rozmów ze wszystkimi oferentami.

Do sprawy włączył się Pełnomocnik MON ds. Procedur Antykorupcyjnych co doprowadziło do powtórzenia całego postępowania. Oferty złożono 11 maja i tego samego dnia wyłoniono zwycięzcę – OTO Mellerę (stanowisko Hitrole). Kontrakt na 249 stanowisk zawarto 31 lipca 2006 r. (co istotne zrezygnowano z wymogu wyposażenia stanowisk w km polskiej produkcji, stanowiska miały być wyposażone w karabiny FN MAG i FN M2HB) jednak kontrakt ten został anulowany ze względu na nie podpisanie przez producenta w przewidzianym czasie 60 dni umów kompensacyjnych.

W pierwszej połowie 2007 r. przeważyła opinia że wersje specjalistyczne nie potrzebują tak drogiego i skomplikowanego uzbrojenia jak zdalnie sterowane moduły – i że w tym przypadku stosowane będą zwykłe obrotnice, czego przykładem jest tak wyposażony Rosomak-S – transporter ppk Spike lub pojazdy wysłane z PKW do Afganistanu i Czadu.

Plany

plany z 2002

Pierwsze dwa Rosomaki – bojowy i bazowy podczas prób

Widok przedziału desantu wczesnego Rosomaka

Według początkowych, obecnie nieaktualnych planów zamówienie obejmowało 690 pojazdów następujących wersji:

  • 313 sztuk Rosomak i Rosomak-2 – podstawowa wersja bojowego wozu piechoty, według oryginalnych planów system kontroli ognia wieży Hitfist-30P miał zostać przystosowany do strzelania przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike-LR (obecnie zrezygnowano z takiej możliwości), Rosomak-2 to oznaczenie wersji bojowego wozu piechoty wyposażonej w kontenery z ppk Spike.
  • 125 sztuk Rosomak-1 – transporterów piechoty uzbrojonych w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z wkm 12,7mm,
  • 78 sztuk Rosomak-WDST – wóz dowodzenia szczebla taktycznego
  • 41 sztuk Rosomak-WEM – wóz ewakuacji medycznej
  • 34 sztuki Rosomak-WPT – wóz pomocy technicznej
  • 32 sztuki Rosomak-R1 i Rosomak-R2 – wozy rozpoznania, początkowo planowano że zbudowane zostanę na bazie krótszej o 60cm wersji Rosomaka w układzie 6×6, obecnie planowane jest zbudowane wersji rozpoznawczych na bazie wersji bojowej 8×8 (z armatą 30mm)
  • 23 sztuki – wóz wsparcia artyleryjskiego (prawdopodobnie wóz dowodzenia)
  • 22 sztuki – wóz inżynieryjny
  • 17 sztuk – wóz rozpoznania chemicznego
  • 5 sztuk – wóz rozpoznania inżynieryjnego

plany z 2008

W 2008 podjęte zostały decyzję rozszerzenia zamówienia na KTO Rosomak, a także zwiększenia zaawansowania prac nad wariantami specjalistycznymi. Oryginalne zamówienie na 690 wozów, w międzyczasie rozszerzone o 3, ma zostać rozszerzone o kolejne 140 wozów. Liczba wozów w jakie wyposażony będzie batalion zmotoryzowany KTO Rosomak została zwiększona z 75 do 88.

Wersje

Warianty dostarczone

Rosomak w podstawowej wersji bojowej

Rosomak – Kołowe bojowe wozy piechoty z wieżą Oto Melara Hitfist-30P, której główne uzbrojenie stanowi 30mm armata automatyczna ATK Mk 44, dodatkowe 7,62mm karabin maszynowy UKM-2000C oraz wyrzutnie granatów dymnych. Wóz bojowy wyposażony jest mi. w system ostrzegania o opromieniowaniu Obra sprzężony z wyrzutniami granatów dymnych, system łączności wewnętrznej Fonet. Ze względu na politykę producenta pocisku zarzucony został plan wyposażenia tej wersji w ppk Spike.

Rosomak-S zwany spajkowozem – Transporter wyrzutni oraz obsługi ppk Spike-LR, wyposażony w fotele w przedziale desantu (identyczne jak w wersji transportera piechoty) oraz uchwyty dla wyrzutni i pocisków Spike. Prototyp zademonstrowany w 2007 r. posiadał ponadto obrotnicę z wkm 12,7 mm. Wozy traktowane są jako rozwiązanie tymczasowe i będą przygotowane do przebudowy na inny wariant (najprawdopodobniej na wersje z bezzałogowa wieża i ppk Spike). Łącznie w 2008 roku dostarczono MON 27 spajkowozów przebudowanych z Rosomaków bazowych.

docelowy Rosomak-WEM

wyposażenie Rosomaka-WEM

Rosomak-WEM lub Rosomak-PM2 – Wóz ewakuacji medycznej mogący zabrać 3 rannych na noszach oraz do 4 w pozycji siedzącej. Pierwszy raz wóz w finalnej konfiguracji zaprezentowano na targach MSPO w Kielcach 8 września 2008, posiada podwyższony przedział transportowy na całej jego długości i szerokości, oryginalna płyta dachowa została usunięta. Pierwsze 8 wozów zostało odebranych miedzy 26 a 29 maja 2008. Rosomaki WEM są wyposażone m.in. w ogrzewacz płynów infuzyjnych Medterm ML094004, zasilacz 230 V do ogrzewacza płynów infuzyjnych, rękaw termoizolacyjny Medterm ML0940005, szyny próżniowe, szyny Kramera, kołnierz ortopedyczny uniwersalny regulowany dla dorosłych, deskę ortopedyczną Iron Duck Ultra VUE 18”, pasy bezpieczeństwa do desek, stabilizator głowy klockowy do noszy podbierakowych i desek, nosze zbierakowe wsx-e z 3 pasami zabezpieczającymi o regulowanej długość, 3 maski tlenowe, 4 gniazda tlenowe, 2 przepływomierze, 3 nosze drążkowe (STANAG 2040) i 6 uchwytów na broń oraz 4 śpiwory Yeti, kuchenkę na paliwo płynne, komplet garnków i pojemnik na paliwo płynne. Na wersje ta przebudowanych zostanie 33 Rosomaków dostarczonych w wersji bazowej.

Rosomak-WEM wariant przejściowy lub Rosomak-PM1 – Pierwsze 6 pojazdów dostarczonych w maju 2008 roku wyposażono w specjalną nadstawkę o odporności odpowiadającej kadłubowi, płyta dachowa pojazdu ogranicza użyteczność tego rozwiązania – podwyższona przestrzeń jest dostępna jedynie w miejscu zajmowanym przez otwór pod kosz wieży oraz tylne włazy. Wozy zostały dostarczone w takiej konfiguracji ze względu na konieczność wykorzystania ich w Polskich Kontyngentach Wojskowych (2 wozy używane były w Czadzie – do zakończenia misji, 4 w Afganistanie – zostały zastąpione przez docelowy wariant).

Rosomak-NJ – pojazd bazowy bez zabudowy używany do szkolenia kierowców w 2. Ośrodku Szkolenia Kierowców w Ostrudzie, w ten sposób eksploatowane są cztery wozy.

Warianty opracowane dla PKW Czad

zmodyfikowany Rosomak w wersji bojowej – wyposażony w dodatkowe systemy łączności (rozbudowana wersja Fonetu, druga radiostacja Harris) oraz inne pomniejsze zmiany (jak kamery do obserwacji bocznej).

Rosomak wyposażony w obrotnicę, przeznaczony dla PKW w Czadzie – wersja transportera opancerzonego wyposażona w ręcznie sterowaną obrotnicę OSS-M o poziomie odporności II według STANAG 4569. Obrotnica przystosowana jest do montażu 40 mm granatnika automatycznego Mk 19, 12,7 mm wielkokalibrowych karabinów maszynowych WKM-B / NSW lub 7,62 mm karabinów maszynowych UKM-2000 / PKM.

Warianty opracowane dla PKW Afganistan

Rosomak-M1

Kamery obserwacji bocznej

Rosomak-M1 – Zmodyfikowana na potrzeby działania w warunkach konfliktu w Afganistanie wersja bojowa. Podstawowy system uzbrojenia to wieża Hitfist-30P wyposażona w 30mm armatę automatyczną Buschmaster II oraz 7,62mm karabin maszynowy UKM-2000. Wyróznikiem tej wersji jest wzmocnione opancerzenie produkcji Izraelskiego Rafaela zapewniające IV poziom ochrony według STANAG 4569). Opancerzenie kadłuba jest stalowe, zaś na wieży lżejsze – wykonane z ceramiki, masa zestawu to 3,5-3,8 tony. Inne zmiany to system detekcji kierunku ostrzału Pilar, rozbudowana wersja systemu Fonet, dodatkowa radiostacja Harris, dwie dodatkowe kamery do obserwacji bocznej wraz z ekranami w przedziale załogi do wyświetlania z nich obrazu oraz inne pomniejsze modyfikacje jak brak pędników wodnych czy noże przed włazami dowódcy i kierowcy. Wariant ten stał się podstawowym wozem PKW Afganistan.

Zmodernizowany Rosomak z ekranem RPGnet

Analogicznie wyposażony Rosomak-WEM

Rosomak-M1M – 22 marca 2010, w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku zaprezentowano zmodernizowany wariant Rosomaka Afgańskiego. Nowością jest wyposażenie pojazdu w ekran chroniący przed pociskami kumulacyjnymi RPGnet amerykańskiej firmy Qinetiq (masa siatki wraz z konstrukcją podtrzymującą to ok 500 okg). Jest to (według słów ministra obrony narodowej Edmunda Klicha) rozwiązanie doskonalsze od prezentowanego 25 września 2009 w Siemianowicach Śląskich rozwiązania LASSO, firmy RUAG. Ekran tego typu ma być stosowany również na amerykańskich wozach MATV oraz Stryker (na tych ostatnich zastąpi cięższe konstrukcje ażurowe koncernu BAE Systems). Wozy w nowym standardzie posiadają również okablowanie do instalacji wypożyczanych od USA urządzeń do zakłócania detonacji min-pułapek Duke oraz systemu śledzenia położenia wojsk Blue Force Tracking (urządzenia zainstalowane zostaną w Afganistanie). Przedział desantu tego wariantu został skonfigurowany dla 6, a nie dla 8 żołnierzy jak dotychczasowe warianty (brakuje dwu foteli położonych najbliżej kosza wieży). Najbardziej prawdopodobną przyczyną takiego zabiegu jest obniżenie masy bojowej coraz bardziej obciążonego dodatkowym wyposażeniem wozu. Pokazany Rosomak był jednocześnie jednym z pierwszych w którym kadłub oraz opancerzenie dodatkowe kadłuba (oferujące ten sam poziom ochrony co rozwiązanie Rafaela) wykonane zostały ze stali wyprodukowanej w kraju przez Hutę Stali Jakościowych w Stalowej Woli. Opancerzenie aluminiowej wieży wykonane jest z ceramiki. Najbardziej widoczną zmianą jest nowy kamuflaż pojazdu w kolorze piaskowym. Niestety pojazd nie posiadał zapowiadanych we wrześniu 2009 roku nowych siedzeń w przedziale desantu mających zwiększać bezpieczeństwo żołnierzy po przez absorpcję przyspieszeń występujących podczas wybuchu min i fugasów (mowa była o rozwiązaniach firmy Allen Vanguard). Analogiczne pakiety zmian opracowywane są dla wozów z obrotnicą i ewakuacji medycznej. Na początku lipca 2010 pierwsza partia tak wyposażonych Rosomaków dotarła do PKW Afganistan (zamówione zostało 51 wozów w tej konfiguracji).

Widok zza obrotnicy OSS-D

Rosomak-M3 – wersja transportera opancerzonego wyposażona w we wzmocnione opancerzenie analogiczne jak w Rosomak-M1, sterowaną elektrycznie obrotnicę OSS-D o poziomie odporności III według STANAG 4569 oraz specjalne uchwyty na amunicje wewnątrz przedziału transportowego. Obrotnica przystosowana jest do montażu 40 mm granatnika automatycznego Mk 19, 12,7 mm wielkokalibrowych karabinów maszynowych NSW lub 7,62 mm karabinów maszynowych UKM-2000 / PKM. Wozy w tym wariancie zazwyczaj przewożą dwie jednostki uzbrojenia – jedną na zamontowaną na obrotnicy, oraz drugą, zapasową w przedziale bojowym pod obrotnicą. Przez okres zanim rozwiązano problemy z kompatybilnością elektromagnetyczną Rosomaki z obrotnicą były jedynymi z zainstalowanymi systemami zagłuszania detonacji fugasów.

Wizja Wielosensorowego Systemu Rozpoznania i Dozorowania

Rosomak-WSRiD, nośnik Wielosensorowego Systemu Rozpoznania i Dozorowania – W wyniku postępowania z dnia 18 listopada 2010 konsorcjum Elbitu-Tadirana z Hajfy w Izraelu i Wojskowego Instytutu Łączności z Zegrza do końca sierpnia 2011 ma przekazać siłom zbrojnym dwa wielosensorowe systemy rozpoznania i dozorowania. Jest to system, na który składać się będzie wyposażenie pod postacią zainstalowanych na wysuwanym, teleskopowym maszcie kamer termowizyjnej i telewizyjnej, radaru pola walki oraz dalmierza laserowego. Ponadto w skład systemu wejdą komputery z oprogramowaniem i monitorami do zobrazowania sytuacji oraz po trzy bezzałogowe samoloty rozpoznawcze klasy mini z konsolą operatorską (startujące z ręki). Wozy będą posiadać urządzenia obrony własnej – czujniki sejsmiczne i akustyczne. Większość optoelektroniki oraz bezzałogowe dostarczy izraelski lider konsorcjum. WIŁ zajmie się zabudową bazowych Rosomaków (używane wozy otrzymane od Wojsk Lądowych), okablowaniem, integracją urządzeń pokładowych, oprogramowaniem i przygotowaniem do badań oraz odbioru. Koszt konwersji dwóch wozów to 49,847 miliona złotych. Cena ustalona została w wyniku aukcji elektronicznej, którą przeprowadził Departament Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON. W licytacji uczestniczyły dwa konsorcja. Elbit-WIŁ wystartował z ceną 64,39 miliona złotych zaś polskie konsorcjum składające się ze spółek MAW Telecom International, AMZ Kutno i WB Electronics z ceną 79,64 miliona złotych.

Warianty planowane

demonstrator KTO Rosomak z RCWS-30 Samson

Rosomak-2 – Planowany zakup 125 sztuk Rosomak-1 z małą wieżą został zarzucony wraz z anulowaiem zamówienia na zdalnie sterowane moduły, jednak plany wprowadzenie kolejnych 128 sztuk (lub większej liczby, jako wynik zwiększenia zamówienia na wozy) jako pojazdów liniowych ciągle są aktualne. Dla tych pojazdów w wyniku odrębnego postępowania zakupione zostaną kolejne duże wieże z 30mm armatą oraz przeciwpancernymi pociskami kierowanymi. Pierwotnie planowano wyposażenie wozów w wieże identyczne z wieżami użytymi w programie modernizacji BWP-1M Puma, jednak wobec skasowania programu plany te nie są aktualne. Obecnie najbardziej prawdopodobne jest zakupienie bezzałogowych wież Hitfist-OWS, które podobnie jak Hitfist-30P mogły by być produkowane w zakładach Bumar-Łabędy. Innym rozwiązaniem jest zakup kolejnych wież Hitfist-30P oraz wyposażenie wszystkich Rosomaków z tą wieżą możliwość odpalania ppk Spike-LR (tak jak uczyniły to wojska włoskie z wieżą Hitfist-25 na bwp Dardo i kto Freccia). Problememw tym przypadku jest polityka producenta przeciwpancernego pocisku kierowanego Spike oraz konkurencyjnej wieży RCWS-30 Samson – firmy Rafael.

demonstrator KTO Rosomak ze 120mm moździerzem automatycznym

120-mm kołowy moździerz automatyczny – Opracowany przez Hutę Stalowa Wola w ramach programu Rak, technologicznie konstrukcja oparta została o armatohaubice 2S1 Goździk (pierwszy prototyp osadzony został na podwozi haubicy) jednak zakres zmian jest znaczny. Najbardziej istotną zmiana konstrukcyjną jest zastosowanie w miejscu wieżowego magazynu amunicji zautomatyzowanego systemu ładującego. Innym wyróżnikiem jest nowy celownik i system kontroli ognia pozwalający na skuteczne prowadzenie ostrzału również ogniem bezpośrednim (sko działa wtedy w sposób podobny do podobnych systemów na wozach bojowych). MON planuje posiadanie 64 wozów tego typu.

Demonstrator Rosomaka z wieżą CT-CV

105mm lub 120mm kołowy wóz wsparcia ogniowego – oficjalnie wóz taki nie jest planowany jednak był rozważany w przeszłości i jego koncepcja może powrócić w którejś z rewizji programu. Opcjami o jaki mógł by się oprzeć Rosomak wsparcia ogniowego to wyposażona w armatę 105mm wieża CT-CV produkcji CMI Defence lub wieża Hitfact Oto Melary posiadająca wersje z armatami zarówno 105mm jak i 120mm. Zaletą wieży CT-CV jest fakt iż była testowana na podwoziu Patria AMV, zaletą rozwiązania Oto Melary jest za to wersja z armatą 120mm. Wojska Lądowe mogą być niechętne wprowadzaniu na wyposażenie nowego kalibru pocisków do armat czołgowych (obok obecnie używanych 120mm amunicji scalonej do armaty Rheinmetall L44 oraz 125mm amunicji rozdzielnego ładowania do armaty 2A46).

Rosomak-R1 i Rosomak-R2 – Wozy rozpoznawczy-dowódczy i rozpoznawczy opracowane na bazie wersji bojowej z 30mm armatą (planowanych jest odpowiednio 19 wozy wersji R1 i 43 wersji R2).

Rosomak-WD – Wóz dowodzenia na bazie KTO bojowego z przeznaczenie dla dowódców kompanii (planowane jest 18 sztuk tej wersji)

Rosomak – Wozy dowodzenia szczebla taktycznego (planowane są 22 sztuki tej wersji)

Rosomak wóz dowodzenia OPL – Wozy dowodzenia dla dowódcy dywizjonu (system Łowcza – planowany jeden wóz w 2008 roku, docelowo dwa) i baterii (system Rega – planowany jeden wóz w 2008, dwa w 2009 roku, docelowo sześć).

Rosomak-WPT – Wóz pomocy technicznej wyposażony w 4-tonowy dźwig (planowany jeden w 2008, docelowo 13 sztuk)

Rosomak-WRT – Wóz rozpoznania technicznego wyposażony w 1-tonowy dźwig (planowany jeden w 2008, docelowo 25 sztuk)

Rosomak-KTRI – Wóz rozpoznania inżynieryjnego (Kołowy Transporter Rozpoznania Inżynieryjnego) (docelowo 7 sztuk)

Rosomak-KTWI – Wóz wsparcia inżynieryjnego (docelowo 13 sztuk)

Rosomak-RSK – Wóz rozpoznania skażeń (planowany jeden w 2008, docelowo 8 sztuk)

Pojazdy powiązane z programem Rosomak

KWZT-1 Mamut(Kołowy Wóz Zabezpieczenia Technicznego) Opracowany na bazie ciężarówki Tatra w układzie 8×8 (źródłem kontrowersji może tu być użycie czeskiej konstrukcji zamiast standardowego w siłach zbrojnych polskiego podwozia Jelcz) pojazd przeznaczony do wykonywania zadań zabezpieczenia technicznego pododdziałów mających na wyposażeniu pojazdy kołowe oraz zadań ratownictwa technicznego. Ma on więc służyć do: ewakuowania ugrzęźniętych i holowania uszkodzonych pojazdów, wykonywania doraźnych napraw w celu przywrócenia im możliwości samodzielnego poruszania się, przeładunku kontenerów o wielkości do 1C włącznie oraz palet, nadwozi i modułów systemów uzbrojenia w warunkach polowych oraz wspomagania wojskowych służb medycznych w ratownictwie ludzi z uszkodzonych pojazdów. KWZT posiadać ma kabinę czteroosobową, opancerzoną do poziomu II zgodnie z STANAG 4569. W wyposażeniu znajda się mi.: żuraw o udźwigu 16 ton, wciągarki i wysięgnik – ramię holownicze. Wojska Lądowe planują wykorzystanie 30 pojazdów tego typu, służyć mają one do wspierania pododdziałów wyposażonych w ciężkie pojazdy kołowe jak KTO Rosomak czy armatohaubica Dana.

Zastosowanie bojowe

PKW Afganistan

Polski konwój w Afganistanie. Widoczne są różne warianty KTO Rosomak

W 2007 r. do Afganistanu wysłano 24 (z 32 zamówionych) zmodyfikowane, bojowe Rosomaki-M1, część wyposażenia pakietu afgańskiego zamontowano dopiero na miejscu w Afganistanie, dwa z nich odniosły uszkodzenia na tyle poważne że nie była możliwa ich naprawa na miejscu i na początku 2008 zostały wymienione na „nowe”. W tym samym czasie dotarły również 4 Rosomaki-WEM w wersji przejściowej, które zastąpiły KTO Ryś-MED. Na przełomie lat 2008/09 do Afganistanu dotarły pojazdy w wersji transportera opancerzonego Rosomak-M3. Wozy M1 i M3 używane w Afganistanie wyposażone są w zestawy dodatkowego opancerzenia firmy Rafael.

W 2009 roku wraz ze wzrostem liczebności kontyngentu wzrosła liczba Rosomaków. Według stanu na wrzesień 2009 w sumie wysłano do Afganistanu 91 wozów, z tego w użyciu pozostaje 75 wozów (pozostałe zostały czasowo lub trwale wyłączone z eksploatacji). Użycie Rosomaków wraz z pojazdami o zwiększonej odporności na działanie min Couguar doprowadziło do ograniczenia konieczności używania oferujących znacznie niższy poziom ochrony samochodów osobowo-ciężarowych HMMWV oraz innych wozów zapewniających mniejszy poziom ochrony.

PKW Czad

KTO Rosomak w Czadzie

Wysłano 16 wozów: osiem Rosomaków bojowych, z lekko zmodyfikowanym wyposażeniem na wzór wozów Afgańskich ale bez dodatkowego opancerzenia, sześć Rosomaków w wersji transportera opancerzonego z obrotnicą OSS-M i dwa Rosomaki-WEM w wersji przejściowej. Wszystkie wozy powróciły do kraju wraz z zakończeniem misji.

Linki

Autor: Paweł K. Malicki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s