Rosyjska inwazja na Krym

Wczoraj tj. 1 Marca 2014 Rada Federacji Rosyjskiej dała oficjalną zgodę na użycie wojska na terytorium Ukrainy. Na Krymie tak naprawdę jest to zatwierdzenie stanu faktycznego, wszystkie instytucje rządowe i samorządowe, media, posterunki policji czy bazy straży przybrzeżnej zostały opanowane i są „chronione” przez pozbawionych znaków przynależności państwowej żołnierzy który przybyli w nieoznakowanych, pozbawionych tablic rejestracyjnych ciężarówkach. Żołnierze ci posiadają jednak wyposażenie typowe dla wojska Federacji Rosyjskiej (karabinki AK-74M, mundury w kamuflażu Flora czy pojazdy Gaz Tigr).

Ukraińskie okręty (w tym okręt flagowy ukraińskiej marynarki wojennej – Hetman Sahajdaczny) opuściły port w Sewastopolu i najprawdopodobniej skierowały się w kierunku Odessy. Politycy ukraińscy deklarują iż wojsko zostało postawione w stan gotowości.

Odrobina Historii

Krym to półwysep na południu Ukrainy o powierzchni 25 700 km 2.  W 1954 został włączony do Ukraińskiej SRR z Rosyjskiej FSRR. Odbyło się to z okazji trzechsetnej rocznicy ugody perejasławskiej, która zjednoczyła (według przyjętej w Związku Radzieckim interpretacji historii) Ukrainę z Rosją. Niemal cały obszar półwyspu wchodzi w skład Autonomicznej Republiki Krymu; jedynie miasto wydzielone Sewastopol wchodzi bezpośrednio w skład Ukrainy, podlegając władzom centralnym w Kijowie. Parlament lokalny Krymu ogłosił zamiar przeprowadzenia 30 marca 2014 regionalnego referendum (nieuznawanego przez władze Ukrainy) w sprawie poszerzenia autonomii Krymu. Etnicznie Krym zamieszkały jest w większości przez ludność o pochodzeniu Rosyjskim, język rosyjski jest dominującym (także wśród mniejszości). W Sewastopolu znajduje się Rosyjska Baza Floty Czarnomorskiej, obiek wojskowy o znaczeniu strategicznym dla Rosji.

Po rozpadzie ZSRR na terytorium Ukrainy pozostały radziecka broń jądrowa oraz środki jej przenoszenia (m.in. bombowce strategiczne Tu-95 i Tu-160). W 1994 na mocy Memorandum Budapeszteńskiego, Ukraina zgodziła się wycofać broń jądrową jak również środki jej przenoszenia. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Rosja, udzieliły pełnych gwarancji jedności terytorialnej, nienaruszalności granic oraz bezpieczeństwa Ukrainy.

Jak wygląda reakcja Polski?

Przedwczoraj tj. w piątek 28 lutego w telewizji publicznej Minister Obrony Narodowej, Tomasz Siemoniak powiedział „Myślę, że prawdopodobieństwo interwencji Rosji na Ukrainie jest bliskie zeru. Wydaje mi się, że minęły czasy, kiedy jedno państwo, gdy mu się nie podoba rząd drugiego państwa, ma prawo do jakiejś interwencji. Choć pewne zachowania Rosji pokazują, że czasami takie żywioły się odzywają”. Było to w momencie kiedy każdy z dostępem do Internetu mógł zaobserwować pierwsze działania „nieoznakowanych” żołnierzy.

Minister znany jest z tego że nie rzuca słów na wiatr i wypowiada się w sposób zrównoważony, tak więc tą wypowiedź traktować można nie jako jego prywatną opinię ale stanowisko całego jego resortu i podległych mu instytucji (w tym Sztabu Generalnego). Udowadnia to że instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo Polski są całkowicie niezdolne nie tylko do zapewnia go, ale nawet nie wiedzą co dzieje się w bezpośrednim otoczeniu Polski. Poczucie bezpieczeństwa Polskich obywateli jest iluzoryczne i niczym nie podparte.

Co na to świat?

Minister obrony Ukrainy Ihor Teniuch oświadczył, że armia ukraińska została postawiona w stan gotowości bojowej i jest w stanie wypełnić swój konstytucyjny obowiązek. (Newsweek.pl)

Ukraina zwróciła się w sobotę do Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Sojuszu Północnoatlantyckiego o rozważenie wszelkich możliwych mechanizmów obrony jej integralności terytorialnej.

„Właśnie zakończyło się moje spotkanie z partnerami z USA i UE. Przekazaliśmy im odpowiednie apele i listy. Przekazaliśmy również apel do NATO z prośbą o rozpatrzenie zastosowania wszelkich możliwości obrony integralności terytorialnej Ukrainy, obrony ukraińskiego narodu i ochrony wszystkich obiektów jądrowych, które znajdują się na terytorium Ukrainy” – powiedział minister spraw zagranicznych Andrij Deszczyca.

Szef ukraińskiej dyplomacji dodał, że nie udało mu się na razie nawiązać kontaktu z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. „Na razie brak dialogu z moim rosyjskim kolegą. Mimo naszych apeli o rozmowę telefoniczną, nie udało nam się dodzwonić do pana Ławrowa, choć mam nadzieję i zapraszam go na spotkanie, rozmowę i omówienie wszystkich kwestii między Ukrainą a Rosją” – powiedział Deszczyca na briefingu w Kijowie.

Minister dał też do zrozumienia, że Ukraina nie zamierza odwoływać na konsultacje swojego ambasadora w Moskwie w odpowiedzi na analogiczny krok strony rosyjskiej. „Opowiadamy się za wykorzystaniem dyplomatycznych instrumentów, w tym na szczeblu ambasad, by uregulować sytuację” – oznajmił Deszczyca. (Newsweek.pl)

Amerykański minister obrony Chuck Hagel rozmawiał w sobotę z szefem resortu obrony Rosji Siergiejem Szojgu – poinformował anonimowy przedstawiciel władz USA. Dodał, że Stany Zjednoczone koncentrują się na dyplomatycznych rozwiązaniach kryzysu wokół Krymu.

Zapytany o doniesienia na temat postawienia w stan gotowości amerykańskich wojsk w związku z sytuacją na Krymie, cytowany przez agencję Reutera informator wskazał, że nie nastąpiły zmiany w dyslokacji amerykańskich sił zbrojnych, a władze USA koncentrują się na opcjach dyplomatycznych. (Newsweek.pl)

Kanclerz Niemiec Angela Merkel śledzi z niepokojem decyzje podejmowane przez rosyjską Radę Federacji – powiedział zastępca rzecznika rządu Georg Streiter. Merkel ponowiła apel do Rosji o poszanowanie integralności terytorialnej Ukrainy.

Niemiecki rząd zakłada, że wszyscy będą przestrzegać integralności terytorialnej Ukrainy – oświadczył Streiter. Zastępca rzecznika rządu poinformował, że kanclerz rozmawiała ponownie z premierem Ukrainy Arsenijem Jaceniukiem, ale nie podał żadnych szczegółów rozmowy. W piątek Merkel gratulowała Jaceniukowi wyboru na szefa rządu. (Newsweek.pl)

Państwa NATO pozostają w bliskim kontakcie w związku z wydarzeniami na Krymie – poinformował w sobotę sekretarz generalny sojuszu Anders Fogh Rasmussen na Twitterze. „Pilnie konieczna jest deeskalacja sytuacji na Krymie” – podkreślił. „Rosja musi szanować suwerenność, integralność terytorialną i granice Ukrainy” – dodał Rasmussen. (Newsweek.pl)

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii William Hague oświadczył, że rosyjskie działanie jest „potencjalnie poważnym zagrożeniem dla ukraińskiej suwerenności, niezależności i integralności terytorialnej”. Hague poinformował, że rozmawiał tego dnia przez telefon z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem, zachęcając go do podjęcia kroków dla uspokojenia sytuacji i że wezwał rosyjskiego ambasadora w Londynie, aby wyrazić zaniepokojenie ostatnimi wydarzeniami. (Newsweek.pl)

One comment

  1. Rosjanie uważają Ukrainę za swoją strefę wpływów i łatwo nie odpuszczą tego kraju. Nie udało im się utrzymać Polski, także teraz zrobią wszystko, żeby Ukraina została z nimi. Putin wie co robi…

    A co do reakcji Europy na to co się działo i to co się dzieje teraz na Ukrainie to jest ona po prostu żałosna. Ktoś fajnie powiedział w telewizji „Putin zrobi tyle na ile pozwoli Europa, a jak na razie pozwala na dużo”.

    Ps.
    Zapraszam do mnie na bloga ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s