Jaka piechota zmechanizowana?

W taktyce użycia podstawowych pododdziałów piechoty zmechanizowanej i zmotoryzowanej wyróżnić można dwa różne, ale nie koniecznie u nas rozróżniane typy piechoty.

Pierwszym typem piechoty jest typowy pododdział piechoty zmechanizowanej wyposażonej w nowoczesny wóz bojowy. Wóz taki w dzisiejszych czasach cechuje się masą od 20 kilku do nawet ponad 40 ton, armatą automatyczną sprzężoną z nowoczesnym systemem kontroli ognia, systemem stabilizacji oraz chłodzoną kamerę termowizyjną oraz przeciwpancerny pocisk kierowany. Całe to wyposażenie pozwala na prowadzenie ognia na dystansach od 1500 do 2000 m (w przypadku ppk nawet dalej) w ruchu i w każdych warunkach atmosferycznych. Oczywiste staje się, iż zdolności ogniowe takiego wozu bojowego znacznie przewyższają zdolności ogniowe desantu, który w tym wypadku pełni jedynie rolę pomocniczą. Do działania wchodzi on jedynie, jako osłona wozu bądź w sytuacjach szczególnych. Jest to typowy przykład pododdziału zmechanizowanego. Za sztandarowy przykład takiego pododdziału uznać można np. pluton wozów bojowych M2 Bradley, choć innych przykładów podobnych wozów używanych w ten sam sposób nie brakuje, są to wozy MCV-80 Warrior, CV-90, ASCOD Ulan/Pizzaro czy Puma.



Drugi przykład to pododdział piechoty wyszkolony do działania samodzielnie, dla którego wóz bojowy jest jedynie środkiem transportu, jednak w sytuacji bojowej nie angażuje się on bezpośrednio w działania bojowe, po spieszeniu desantu wycofuje się na bezpieczny dystans. W tym wypadku zarówno poszczególne drużyny jak i cały pluton są liczniejsze i dysponują większą ilością typowych dla piechoty środków bojowych jak uniwersalne karabiny maszynowe, karabiny wyborowe, granatniki 40mm, granatniki przeciwpancerne lub lekkie wyrzutnie ppk. Typowym przykładem takiej piechoty jest pluton piechoty używający transporterów Stryker M1126 ICV.

Podkreślić należy iż zaklasyfikowanie jednostki piechoty do jednego z wymienionych wyżej dwu typów piechoty nie zależy od masy czy typu trakcji wozów działających wraz piechotą. Do pierwszego typu zaliczyć można jednostki piechoty US Army (Infantry Brigade Combat Team) które pomimo iż używają lekkich pojazdów typu HMMWV to te pojazdy są podstawowym środkiem ogniowym, i wokół nich koncentrują się działania drużyn. Do drugiego typu zaliczyć można izraelskie pododdziały używające ciężkich transporterów Namer, które pomimo masy ok 60 t stanowią jedynie środek transportu dla piechoty, uzbrojenie wozu służy głownie do samoobrony.

Ktoś może zadać pytanie które rozwiązanie jest lepsze? Odpowiedź brzmi: oba! W pewnych sytuacjach jak typowe działania w terenie otwartym lepszy będzie model małego oddziału wspierającego wóz bojowy. W innej sytuacji jak działania w trudnym terenie (np. górskim lub miejskim) swoją przewagę może pokazać model bliżej odpowiadający klasycznej piechocie. Dodatkową cechą klasycznej piechoty jest jej lepsze przystosowanie do przerzutu innymi środkami transportu. Pododdział taki zamiast przy użyciu etatowych transporterów może zostać przerzucony w skali taktycznej np. przy użyciu śmigłowców klasy CH-47 Chinook, po czym wejść do działań bojowych bez straty możliwości (ponieważ opierają się na sile piechoty, nie na wozie bojowym). W skali strategicznej przystosowany do takich działań pododdział może być łatwo przerzucony, choć by samolotami klasy C-295M (nie mówimy tu o piechocie aeromobilnej w typowym, polskim rozumieniu tego terminu, ale zwykłej piechocie lepiej dostoswanej do przerzutu).

Kilka wniosków

Po pierwsze zdać sobie musimy sprawę, czym tak naprawdę dysponujemy. Pomimo semantyki mówiącej o „transporterach Rosomak” i pododdziałach „zmotoryzowanych” to Rosomaki obecnie używane przez 12. i 17. Brygadę Zmechanizowaną uznać należy za wozy bojowe używane w sposób bardziej typowy dla oddziałów zmechanizowanych. Nieliczna piechota (5 żołnierzy desantu) stanowi zaledwie osłonę dla wozu bojowego.


Pluton piechoty używający do transportu pojazdów M1126 ICV, widoczna jest duża liczebność desantu – aż 34 żołnierzy z wyłączeniem sekcji dowodzenia. Pluton Piechoty Morskiej jest jeszcze liczniejszy, obejmuje 39 żołnierzy (bez sekcji dowodzenia), za środek transportu mogą służyć dwa transportery opancerzone AAV7. Dla porównania polski pluton na Rosomakach to 20 żołnierzy desantu.

Nieco inną sytuację mamy w obecnych jednostkach używających BWP-1, zwłaszcza chodzi mi tu o jednostki o specyficznym profilu jak 21. Brygada Strzelców Podhalańskich (piechota górska) czy 7. Brygada Obrony Wybrzeża (piechota morska). I tu semantyka zawodzi, pomimo nazywania go bojowym wozem piechoty, zdolności bojowe BWP-1 każą klasyfikować go raczej jako transporter opancerzony. Patrząc na BWP-1 z takiego punktu widzenia wciąż jest to pojazd o dobrej mobilności, pływający i posiadający stosunkowo dobre opancerzenie (lepsze niż Rosomak „krajowy”). W jednostkach o takim, specyficznym charakterze można pomyśleć o wykorzystaniu BWP-1 jako transporterów opancerzonych – środku transportu na wzór jednostek Stryker. Jednostki takie mogły by występować w opozycji do ciężkich jednostek wyposażonych w Leopardy 2 i nowe ciężkie BWP.

Zastanowić się można również czy 6. Brygada (od niedawna przemianowana na powietrzno-desantową) nie mogła by mieć przywróconego „desantowo-szturmowego” charakteru i przyjąć podobnej struktury. Obecna alternatywa to niszczące połączenie 6. Brygady z 25. Brygadą Kawalerii pancernej. Nawet amerykanie rozróżniają jednostki na „air-assault” (powietrzno szturmowe – czyli wchodzące na pole bitwy z powietrza, zwykle śmigłowcem taktycznym jak UH-60) i „air-mobile” („powietrzno-mobilne” czyli przystosowane do przerzutu powietrznego, zarówno w skali strategicznej jak i taktycznej ale w tym wypadku na przygotowane lądowisko samolotem lub śmigłowcem transportowym klasy CH-47).

Poniżej propozycja rozwinięcia struktury z poprzedniego wpisu:

11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej

- 10. Brygada Kawalerii Pancernej (Leo2, Leo2, NBWP, Krab)

- 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana (KTO, KTO, KTO, Kryl)

- 34. Brygada Zmechanizowana (KTO2, KTO2, KTO2, Kryl)

12. Szczecińska Dywizja Zmechanizowana

- 2. Brygada Kawalerii Pancernej Legionów (Leo2, Leo2, NBWP, Krab)

- 7. Brygada Obrony Wybrzeża (NTO, NTO, NTO, Kryl)

- 12. Brygada Zmechanizowana (KTO, KTO, KTO, Kryl)

16. Pomorska Dywizja Zmechanizowana

- 1. Warszawska Brygada Zmechanizowana (KTO2, KTO2, KTO2, Kryl)

- 9. Brygada Kawalerii Pancernej (Leo2, Leo2, NBWP, Krab)

- 15./20. Brygada Zmechanizowana (KTO2, KTO2, KTO2, Kryl)

21. Brygada Strzelców Podhalańskich (NTO, NTO, NTO, Kryl)

6. Brygada Desantowo-Szturmowa (NTO, NTO, NTO, Kryl)

25. Brygada Kawalerii Powietrznej (powietrzno-szturmowa)

Brygady Ciężkie – Pancerno-zmechanizowane używające czołgów podstawowych i nowych, ciężkich i niepływających BWP, jest to komponent zdolny do prowadzenia natarcia w pełnym tego słowa znaczeniu, służący do przełamania lub rajdów na zaplecze wroga.

Brygady Średnie – Kołowe brygady zmechanizowane używające Rosomaków 1 lub 2 generacji w wersji wozów bojowych i wozów wsparcia ogniowego. Nie pływające. Komponent którego podstawowym zadaniem jest po przez prowadzenie działań manewrowych opóźnianie wroga oraz w ograniczonym zakresie prowadzenie natarcia.

Brygady Lekkie – Piechoty wyposażonej w transportery opancerzone jednak skupione na rozwijaniu zdolności piechoty (liczniejsze pododdziały), najlepiej przystosowane do przerzutu drogą powietrzną (powietrzno-mobilne) jednocześnie dysponujące najmniejszą siłą ognia wozów bojowych ale zdolne do działania bez nich. Komponent przeznaczony do działań manewrowych przede wszystkim w nietypowych i trudnych warunkach, wykorzystywany do zajmowania ważnych obiektów oraz jako odwód. 

Reklamy

20 comments

  1. Moim zdaniem zamiast kombinować niewiadomo jak zwyczajnie należy usunąćz Rosomaków wieże Hitfist-30 i na ich miejscu zamontować Izraelskie stanowiska ogniowe Samson-30 lub inaczej znane jako RCWS-30 które mają wyrzutnie pocisków Spike, nad Spikami po powiększeniu skrzynki osłaniającej wyrzutnie możnaby zamocować 2 pociski przeciwlotnicze Grom! Zwiekszyłbym też armate z kal 30 mm na Oerlikona 35 mm takie jak w Loarach, bo taką możliwość daje RCWS do montowania armat miedzy 30 mm do 40 mm. Dzięki czemu otrzymujemy zestaw mogący:
    >> ZWALCZAĆ CZOŁGI – Spikami! Najlepsze nawet czołgi
    >> WIĘKSZA ARMATA Oerlikon 35 mm pozwoli przebić każdy pancerz innego wozu bojowego, bo są one z reguły odporne na max 30 mm pociski!
    >> pociski GROM pozwolą zwalczać helikoptery i niesklecające samoloty
    Kolejnym zyskiem byłoby to że taki Rosomak byłby lzejszy o 1,5 tony!! Czyli bez utraty pływalności moznaby go było o te 1,5 tony dopancerzyć!!!
    A następnym zyskiem byłoby USUNIECIE KOSZA WIEZY Z WNĘTRZA POJAZDU, dzieki czemu byłoby miejsce na PEŁNY DESANT 8 a nawet 10 ŻOŁNIERZY z pełnym uzbrojeniem!!

    I pytanie PO CO KOMBINOWAĆ??? Zastosowawszy rozwiązanie, które przedstawiłem powyżej mamy NAJLEPSZY wóz bojowy, mogący walczyć z najcięższymi czołgami, odpowiednio opancerzony, pływający i z SILNĄ ZAŁOGĄ…

    1. Grzegorz Markiewicz – A co zrobimy ze zdjętymi HITFISTAMI?
      Corran – wywalasz wszystkie Pt-91 i zostajemy z ok. 290 Leonami?
      Czym chcesz w przyszłości zastąpić NTO? NBWP? Czy NTO to BWP 1?
      Pozdrawiam

      1. Sprzedać za granicę, to takie dzieła sztuki że pewnie ktoś kupi ;-) na poważnie na bank ktos by się skusił Malezja, Pakistan albo Indie… Indie pewnie by wzięły bo zasysają wiele takiego sprzętu.

        Co do czołgów to ciekawa jest ta nowa propozycja czołgu, chociaż ja bym stawiał że powinna być cięższa do 50 ton, chociaż takiego wielkości jak to co zaprezentowano. Do chwili wejścia wiec ich do linni dobrze byłoby przejąć jak najwiecej leopardów za darmo a potem je opchnąć znów za granice do Iraku może albo gdzieś w tamte rejony, znów Malezja. I zrobilibyśmy na tym interes. PT – 91 też możnaby było opchnąć odpowiednio redukując ich ceny, trzeba się uczyć od Amerykanów jak opychają starocie niczym antyki, nam tak koncertowo opchnęli Fuje-16 że do tej pory się cieszymy ze latamy na konstrukcjach z lat 60 tych… Trzeba się uczyć od najlepszych, takie starocie daje się często opchnąć z zyskiem po Afrykach i Azjach.

        Co do wozów bojowych gąsienicowych to podobała mi się koncepcja Andersa… bo wtedy możnaby było stworzyć ciężki komponent na gąsienicach i lżejszy czytaj łatwiejszy w przerzucaniu i pokonywaniu przeszkód wodnych, czyli i szybszy, na Rosomakach. Chociaż o ile Rosomaki dałoby się dopancerzyć i po zdjęciu wież to czy byłby sens wtedy na siłę tworzenia ciężkich komponentów gąsienicowych… mozna się spierać… Ale już jesli wybrać opcję z dwoma komponentami to oba te komponenty moim zdaniem powinny być uzbrojone w RCWSa w tym wariancie o którym pisałem.

        Jak dla mnie to warto spróbować i wtedy KTO byłyby siłami błyskawicznego uderzenia i okrążenia dzięki możliwości pokonywania przeszkód wodnych pływając, a komponent ciężki byłby typową pancerną pięścią uderzającą i zmiatającą wroga, ale oczywiście zależną już od saperów przy pokonywaniu przeszkód wodnych, czyli nie tak szybką. Nie mniej jednak wszystko powinniśmy budować sami bo to rozrusza gospodarkę i da pstryczka naszemu przemysłowi a pieniążki zostaną w Polsce i wrócą do budżetu już w tym samym roku w postaci podatków – taki dodatkowy zysk.

    2. Pomysł bez sensu
      1. Wieże te poległy na testach klimatycznych – przy ujemnych temp szwankują (Nie słyszałeś o tym?)
      2. 30x173mm jest wystarczający na dziś żaden rosyjski wóz piechoty nie jest odporny na tą ammo. Natowskie z kolej są odporne na 30 mm ale radziecki 30×165 (dużo słabsze)
      3. Problem z ppk jest łatwy do rozwiązania. Zamówiliśmy 313 wież, wiadomo że kupimy jeszcze ok. 200 wież (w domyśle bezzałogowych i z ppk )
      Już samo przez sie widac że można spokojnie mieć 1 wóz z ppk, na pluton. Ale powiem więcej. Na razie nie ma KBWP, a te przynajmniej te najliczniejsze (R-1 ) powinny być z dużą wieżą (tak jak Coyote ) – muszą być podobne do normalnych KTO (by ciężko było rozpoznać jaki to pododdział)
      BWRy nie muszą mieć PPK – bo służą do rozpoznania, nie walki (nawet radziecki BWR nie miał ppk)
      Można wiec je wyposażyć w Hitfist 30p.
      Przy potrzebie kilkudziesięciu wozów wychodzi że spokojnie 2 wozy w plutonie mogą mieć nowe wieże z ppk.
      Drużynie wsparcia można dać przenośny spike SR (i tak trzeba kupić dodatkowe ppk – bo mamy ich za mało) – i mamy już 3 ppk w plutonie.

      Co do Groma w Rosomaku – cóż USA to już przetestowało – mieli Linebackera – i szybko wycofali.
      To chyba jednak kiepski pomysł zważywszy że grom ma mały zasięg w stosunku do śmigłowcowych ppk. (Po za tym trzeba dodać terminale do Łowczy itd. )
      Nie wyobrażam sobie by podczas walki d-ca czy strzelec miał czas jeszcze zarządzać walką w 3cim wymiarze tj w powietrzu.

      No i na koniec – mylisz się – nawet z ZSMU w Rosku nie wsadzisz 10 żołnierzy + full wyposażenie. W ogóle z tym wyposażeniem to lipa. Bo jeśli chcesz full wyposażyć to w KTO wejdzie 6 osób lub 8 (w przypadku ZSMU) – chyba że wszystko wozisz na burtach (jak amerykanie)
      Tu moim zdaniem rozwiązanie jest proste – żołnierz ma mieć przy sobie tylko to co niezbędne (czyli broń + magazynki )
      Reszta gadżetów (plecaki itp) powinna jeździć w opancerzonej wysokomoblinej ciężarówce. 1 ciężarówka na pluton. (Tj. schodzimy z logistyką o poziom w dół ). W przyszłości zamiast ciężarówki byłby to bezzałogowy pojazd transportowy.

      Ogólnie mysłę, że przy naszej nędzy finansowej nie warto pomyśleć o przekształceniu BWP-1 w klasyczny transpoter opancerzony.
      Można zrobić to na kilka sposobów.
      Najtańszy i najgorszy – czyli po prostu wymienić noktowizor na pasywny i wozić w nim piechote.
      Też tani i prosty – wywalić wieże i wsadzić obrotnice z WKM + punktem do mocowania ppk (wóz ma przynajmniej ppk )
      Wariant drogi – wywalić wieże – zainstalować ZSMU Kobuz (np. wkm + 70mm )
      Wariant full wypas – wywalamy wieże, instalujemy Kobuza, we włazie d-cy instalujemy obrotnice z km/kbkm/granatnikiem, przebudowujemy przedział desantowy (wywalamy zbiornik i ustawiamy 6-7 foteli oparciami do burty )

      Przy okazji należałoby przebudować zupełnie organizacje pododdziałów wyposażonych w BWP-1.
      Drużyna liczyłaby 11 osób, (2 sekcie po 5 + d-ca drużyny), wożone w 2 BWP-1.
      Pluton to 2 takie drużyny + drużyna wsparcia (obsługa ppk, sanitariusz, strzelec wyborowy, 2 greniadierów z RGP-40 ) + sekcja dowodzenia (d-ca plut, zastępca, radiooperator, obserwator artyleryjski)
      Czyli 5 BWP i 33 żołnierzy „spieszających się” )

      Na dobrą sprawę to można wykorzystać wozy w różnym standardzie – tj. część wozów przezbroić np. w ZSMU Kobuz, a część pozostawić ze starą wieżą.

      Generalnie batalion wyposażony w taki BWP byłby takim polskim SBCT, (czyli byłby zmotoryzowany w tradycyjnym ujęciu), a jed. z KTO Rosomak byłby traktowane jako jed. zmechanizowane.

      1. Wieże te poległy na testach klimatycznych – przy ujemnych temp szwankują (Nie słyszałeś o tym?)
        Nie słyszałem – możesz podać jakiś link?
        W kwestii modernizacji BWP-1 – Czesi wywalili wieżę, wstawili km i okazało się, że jest duży problem z wyważeniem wozu.
        Tak więc nie jest to taka prosta sprawa. Ponadto z modernizacji BWP-a MON zrezygnował.

        1. Pod ręką linku (ze szczegółami ) nie mam – sprawa sprzed kilku lat.
          Musisz się zadowolić tym
          http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=3520
          Co do BWP- tak znam problem z OT-90 – ale i to jest do rozwiązania. (Czechom się bardzo śpieszyło – i nie mieli czasu na wyważanie wozu, a potem nie było potrzeby)
          Tak MON zrezygnował z programu PUMA, ale przypominam założenia były – zmodernizować BWP-1 poprzez wstawienie bezzałogówki i używanie go nadal jako BWP. A to rzeczywiście bez sensu było. (Duże koszta wież z armatą i ppk – mizerny efekt w postaci kiepsko opancerzonego i mało ergonomicznego BWP )
          A ja tu mówię o TO – a do samego transportu piechoty BWP-1 jest wystarczający… (Wstawienie Kobuza to grosze w porównianiu z RCWS )

      2. Przepraszam Takijeden ale jeśli coś jest bez sensu to twój pomysł. Mój jak opisałem jest nie dość że prosty to rozwiązuje WSZYSTKIE PROBLEMY, i jest tańszy od wież Hitfist. Dla mnie akurat punkt dotyczący kosztów nigdy nie był zbyt ważny, bo jak się chce coś mieć dobrego to to kosztuje, ale w tym wypadku to nawet koszty byłyby niższe bo RCWS jest tańszy od wierzy Hitfista. I teraz po kolei odniosę się do twoich podpunktów.
        1. Nie nie słyszałem o tym by wieże te poległy w testach klimatycznych, co wiecej Czesi kiedyś je wybrali, a zaprojektowali Izraelczycy NA CO DZIEŃ WALCZĄCY w nieustającej wojnie, wiec jest to zestaw „BARDZO BOJOWY” REALNIE DOSTOSOWANY I PRZETESTOWANY W WARUNKACH BOJOWYCH. W jakichś warunkach zimowych mogły nie przejść może elementy wykonane na warunki klimatyczne Izraela, gdy stanowisko byłoby wykonywane w Polsce to wszystko się spasuje na wymogi polskie, wiec ten punkt nie ma sensu. Zresztą same rosomaki gdy były testowane na przetargu nie przeszły wielu testów, a po dostosowaniu i poprawkach ich testy te przeszły… To samo byłoby z RCWSem. Proste.
        2. NIEPRAWDA. W ogóle co to za argument ze coś jest wystarczające? Bo Rosjanie nie mają wozu odpornego na obecną Amo? A jak wprowadzą taki wóz to dopiero wtedy zaczniesz się w głowę drapać i mówić a szkoda że od razu wtedy nie przeszliśmy na większa amunicję? Fakt jest taki wszystkie wozy bojowe są dostosowywane do odporności na amunicję 30 mm w przedniej półsferze. Przechodząc od razu na 35 mm masz gwarancję że przez długi czas (dopóki ktoś nie wymyśli super pancerzy i pól siłowych – żart) będziesz mógł niszczyć inne wozy bojowe z DZIAŁKA a nie będziesz musiał do tego używać pocisków przeciwpancernych. Masz przykład z Bradleyami które mają działka kal 20 mm… kiedyś były wystarczające jak żeś napisał a dziś? Ponadto 35 mm Oerlikon jest bardzo szybkostrzelny 40 mm już nie tak szybkostrzelna więc właśnie 35 jest najlepszym wyborem do tego może być stosowany do strzeleń przeciwlotniczych a RCWS JEST DO TEGO DOSTOSOWANY może podnieść działko PIONOWO do góry. Tak że i ten twój argument jest kompletnie bez sensu. Mając 35 mm działko mamy możliwość niszczenia nim KAŻDEGO WOZU BOJOWEGO od USA po Rosyjskie i inne wymysły.
        3. Oczywiście ze problem z PPK jest łatwy do rozwiązania: zdemontować Hitfisty i sprzedać za granicę i zamontować wszędzie RCWSy to rozwiąże wszystkie problemy a jeszcze na tym zarobimy, pozbędziemy się badziewia, zwiększymy opancerzenie o 1,5 tony bez utraty pływalności i zwiększymy ilość załogi przewożonej w wozie. Po co kombinowac jak koń pod górę? Tak jak ty to robisz?
        Tu masz film z testów: http://www.youtube.com/watch?v=wT2mUSIkD1s
        Zobacz sam jak genialne jest to stanowisko i jak celna i zabójcza jest to konstrukcja!!! Masz tam pokazane celownik i widać jak z jadącego wozu da się trafić w sam środek również poruszającej się tarczy, to jest perfekcja, co zaś do mechanizmów, to, to stanowisko jest tak zmyślne ze są one tak ukryte że nie da się ich zniszczyć łatwo i do tego są opancerzone dodatkowymi płytami pancernymi z przodu a z boków pancernymi skrzyniami na amunicję i pociski rakietowe! Wszystko to widać na filmie doskonale, by zniszczyć jakikolwiek mechanizm potrzebujesz snajpera z co najmniej WKW 14,5 mm i to z dystansu 100m który będzie strzelał do nieruchomego wozu i to od tyłu by trafić jakikolwiek mechanizm i go unieszkodliwić. A TO JEST NIEMOŻLIWE!

        To jest mistrzostwo iż takie stanowisko zapewnia wozowi bojowemu taką wszechstronność, celność i zabójczość na polu walki: to stanowisko ma możliwość realizacji trybu Hunter-Killer, oraz strzelania przeciwlotniczego!!!

        Co do GROMA w Rosomaku – no cóż to ze coś Amerykanom nie wyszło nic nie znaczy!!! Wręcz przeciwnie w USA bierze się im gorszy pomysł tym lepszy, NIE WIESZ NA JAKIEJ ZASADZIE TAM WCHODZI SPRZĘT DO WOJSKA???? Nie im lepsza konstrukcja tylko im lepszy lobbysta!!! Tam nie robią sprzętu według potrzeb jak się powinno robic tylko prywatne firmy coś sobie zmontuja i ich lobbyści już im załatwiają zbyt!!! Zasięg GROMów jest dobry, helikoptery głównie atakują zza zasłon jak lasy, wzgórza itp. SA w zasięgu ok 5 km tak jak ma mniej więcej GROM. Mając je na pokładzie możesz zestrzelić je bez problemu, a mając w pobliżu wóz koordynujący i non stop opserwójący okolice w przestrzeni masz zabójczą siatkę krótkiego zasięgu na wszelkie naloty z powietrza na niskich pułapach czyli takich gdzie atakują samoloty szturmowe i helikoptery. A jak skuteczne SA GROMY to się przekonali już Rosjanie w Gruzji. Tylko na pustyni helikoptery nie mają żadnych zasłon i mogą atakować z dużego dystansu i tylko na pustyni GROMy mają tym samym mniejsze szanse na zestrzelenie takiego helikoptera który odpali rakietę z odległości większej niż 5 km. W Europie jest tylko jedna pustynia… Faktycznie w Polsce… Błędowska… ;-)
        Dowódca musi mieć oczy dookoła głowy jak nie będzie patrzał w górę podczas walki to mu ktoś wsadzi „hellfiera” w tyłek i tyle. Takie są realia współczesnego pola walki że najbardziej zabójcze są środki lotnicze dla środków naziemnych.
        Na koniec NIE, NIE MYLĘ SIĘ, kosz wieży w Rosomaku zajmuje niemal połowę miejsca wewnątrz. RCWS – NIE POTRZEBUJE TYLE MIEJSCA. W ogóle nie potrzebuje miejsca bo tak wygląda RCWS: http://sadefensejournal.com/wp/wp-content/uploads/2012/01/asda6.jpg
        Na ściance oddzielającej przedział bojowy od silnikowego tylko trzeba zainstalować płaskie monitory dla strzelca i dowódcy i 2 krzesła i koniec. Jest miejsce na co najmniej 2 krzesła z każdej strony. Tu masz wszystko co potrzeba do obsługi RCWSa:



        to jest Pandur nie Rosomak.
        Wiec masz dwa razy miejsca. Standardowo nawet z koszem wieży powinno wejść 8 osób desantu. Więc bez kosza na bank wejdzie 8 z pełnym wyposażeniem. A nawet więcej. A tyle miejsca zajmuje kosz wieży:

        Co do reszty sprzętu to się z Toba zgadzam ja uważam, że na zewnątrz powinny być zaczepy i kosze na ten sprzęt na burtach, na to co się nie mieści w środku, co się da można upchnąć pod siedzeniami a co nie powinno być mocowane na zewnątrz na burtach i tyle.

        Moim zdaniem Pluton powinien się składać z 3 drużyn szturmowych i drużyny wsparcia (wyposażonej w 2 moździerze kal 60 mm i 2 karabiny maszynowe) oraz dowództwa plutonu. W dowództwie plutonu byłby dowódca, zastępca dowódcy, operator bezpilotowca, kierowca i strzelec z BWPa dowódcy oraz 2 snajperów z Wielkokalibrowym kal 50. karabinem samopowtarzalnym węgierskiej produkcji. Razem powinno się to mieścić w 5 wozach. W skład drużyny powinno wchodzić 11 ludzi = 8 ludzi desantu (2×4) 1 dowódca 1 strzelec i kierowca, którzy SA częścią drużyny i normalnie gdyby byli przerzucani gdzieś helikopterami są częścią drużyny zaś walcząc w BWP dowódcza czasami spieszyłby się razem z desantem a czasem dowodziłby operacją z wnętrza BWPa w zależności od sytuacji.

        Pozdrawiam.
        GM

        1. Wieża RCWS
          pierwsze – IDF nie używa RCWS z działkiem 30mm i ppk – używają tylko mini z wkm (to inna wieża)
          po drugie w Czechach był duży skandal korupcyjny – zredukowano zamówienie, a i tak bulą jak za zboże za tego Pandura
          po trzecie – prócz testów klimatycznych RCWS nie spełniał naporawdę wielu wymagań. Zauważ że Rafael dziś się nie pokazuje w PL – po prostu nie chce sobie przypominać o sromotnej porażce. (A MON był bardzo napalony na te wieże )
          RCWS cudem nie jest – bardzo łatwo w warunkach bojowych można uszkodzić kluczowe elementy wieży – a tym samym welimniwać wóz. (Nie potrzebuje żadnego snajpera z wkw – wystarczy mi ostrzał z moździerzy – i latające odłamki które pocharataja to co trzeba, bo nawet dopancerzona wieża ma bardzo słabą osłonę – to jest właśnie cena niskiej masy )
          Nie przez przypadek inne bezzałogówki maja bardziej zwartą konstrukcje. (I są równie celne – przy czym taki lace RC może jeszcze programować ammo )

          Przezbrojenie

          35mm – nie daje ogromnej przewagi nad 30mm, a przy tym zmniejszasz ilość ammo w wozie (fizyki nie oszukasz – 35mm jest dużo większa od 30×173
          Przypominam że gwarantowana odporność nie oznacza 100% niewrażliwości na daną amunicje.
          W zależności o której normie mówimy jest do 50-80% szans żę dana amunicja nie przebije pancerza w danej odległości.
          Przy okazji – warunki terenowe w PL (ukształtowanie terenu, zalesienie, zabudowa itp) wymuszają walki na dystansach 800-1300m
          To niewiele – testy na odporność prowadzone są z 1-1,5 km

          Rosjanie maja problemy ze swymi programami modernizacyjnymi – o czym świadczą
          – kolejne zakupy BMP-3
          – kolejne zamówienia na modernizacji BTR-80 do standardu 82A
          – chęć modernizacji kilku tyś BMP-2

          Bardzo prawdopodobne wydaje isę że nim wprowadzą do uzbrojenia wozy nowej generacji, to my będziemy przeprowadzać program generalnej modernizacji Rosomaka (takie MLU – co jest normalne w każdej nowoczesnej armii )

          Wówczas nasz Rosiek może być dostosowany do nowych pojawiających sie zagrożeń.
          Być może okaże się że zamiana uzbrojenia nie jest konieczna. (Nie mam złudzeń, Rosjanie nie zafundują sobie pojazdu o poziomie opancerzenia SPz Puma C ).

          Nie jestem jakimś wielbicielem Hitfistów, no ale mleko się już rozlało. (Sam miałem lepsze pomysły)
          Ciesz isę ze nie wciśnięto nam ZSMU z wkm/ granatnikiem
          Na koniec – konkret – komu byś sprzedał 300 Hitfistów 30p Bo gadać to każdy potrafi….
          Nikt ci tego nie kupi – bo nikt nie robi takich dużych zakupów (Program Rosomak jest największym programem wozów bojowych w Europie)

          Co Afgańczykom dasz w darowiźnie – czy może Słowakom.

          Trzeba więc podejść do sprawy kreatywnie – i ja właśnie podałem realnie (nie wymarzone ) rozwiązanie problemu pt. „Rosomak a ppk.Spike”

          Rosomak – i GROM
          M6 Linebascker był w użytkowany w US Army – ale po 10 latach z nich zrezygnowano. (dziś maja HMMWV z stingermi tylko czyli coś ala POPRAD )

          Masz jakieś odrealnione założenia – jako to śmigłowiec będzie strzelał z 5 km bo takie są warunki terenowe (że nie wykorzysta max zasięgu) a Grom wykorzysta zasięg maksymalny? )
          Na jakim świecie żyjesz.
          Nie strzela się z zas. maksymalnego – bo energetyka rakiety jest mała i zbyt łatwo można ja wymanewrować.
          W praktyce strzela się z 3-4 km by mieć zapas.

          Grom jest świetny – ale jako przenośna wyrzutnia – MANPADS. Można pomyśleć o zwiększeniu ilości rakiet w batalionie. Ale i tak najlepiej skomasować je w 1 pododdziale – by dowódca opl mógł kordynowąć działania. (Po za tym powinna być możliwie krótka droga miedzy radarami a bateriami.

          Kolejna sprawia jest to że z Groma strzela się salwami – puszcza się 2 albo 4 pociski na raz. (Ile mógłby mieć rosiek wyrzutni na wierzy? – 2, a pocisków? – 4-6? )

          Wracając do linebackera – on miał 4 osobową załogę – 4ty był właśnie ten który mógł skupić się na przestrzeni powietrznej. (Nieprawdą jest że d-ca jakoś specjalnie nie ma jak obserwować przestrzeni powietrznej – raz że ma zbyt dużo zajęcia tu na ziemi, dwa nie ma odpowiednich do tego narzędzi )

          Chociaż przyznam się – myślałem o wykorzystaniu Rosomaka do transportu obsługi pzr GROM (6-8 żołnierzy z gromami, w Rosomaku)
          Z tym że wówczas grom na wieży nie jest niezbędny… (Choć mógłby być – zważywszy że terminal z Łowczą-3 byłby )
          W zasadzie to bardziej przydatna jest programowana amunicja (czego nie ma ani Hitfist ani RCWS) i duże podniesienie kąta armaty

          Struktury zmech

          Na początek – przypominam – podałem organizacje pod TO na bazie BWP-1
          Organizacja drużyn na Rosomaku to inna sprawa… (Inna charakterystyka wozu – inna drużyna)

          moździerz 60mm nie jest bronią dla drużyny wsparcia na szczeblu plutonu.
          Ten moździerz powinien pojawić sie szczebel wyżej, czyli w kompani.
          Zbyt spowolniłby działania plutonu (no i zabrałby zbyt wielu żołnierzy do obsługi)
          W drużynie wsparcia plutonu powinny być granatniki – albo automatyczne, albo rewolwerowe.

          Po co ci węgierski wkw? My w kraju mamy własne – i to dobre
          No i po co ci 2 snajperów z wkw. w plutonie

          Pomijam to że nie wiem gdzie drużyna zmech ma się przemieszczać śmigłowcami, ale generalnie pomysł ze spieszaniem się d-cy wozu, albo i niespieszaniem się mamy dziś. Jest to kalka rosyjskich rozwiązań.
          Czy dobra – wydaje mi się że jednak nie.
          Załoga powinna być stała – 3 osoby daje większa skuteczność w walce. (d-ca obserwuje i wykrywa cele, strzelec strzela )
          Z kolei drużyna musi być przyzwyczajona do tego że ma 6 czy 8 żołnierzy, a nie ze raz ma 6 a raz 7. Takie rozwiązanie to tylko chaos. Bo kto później ma więcej do powiedzenia – d-ca który został w wozie, czy d-ca spieszonego desantu?
          Dla mnie sprawa jest prosta – jest d-ca drużyny (spieszającej się) i d-ca wozu.
          Gdy piechota jest w wozie – dowodzi d-ca wozu, gdy spieszyła się dowodzi spieszony d-ca „piechoty”
          Wozy są 1 plutonem – dowodzonym przez któregoś z d-ców wozów, (I on dowodzi gdy cały pluton przemieszcza się gdzieś w wozach) niemniej podczas spieszenia podlega on rozkazom spieszonego d-cy plutonu. (który dowodzi zarówno plutonem wozów jak i plutonem piechoty ).

        2. To komentarze zupełnie oderwane od rzeczywistości, w dodatku szkodliwe. Jedyna przewagą RCWS nad Hitfistem jest niższa masa, integracja z PPK i brak kosza wieży. Zaś Hitfist nie tylko został już użyty w boju (w przeciwieństwie do RCWS), stanowiąc część systemu – KTO Rosomak – który zdobył szerokie uznanie. Przestarzała wersja RCWS (zagranicznej konstrukcji!) nie oferuje skoku jakościowego, który uzasadnił by wyrzucanie pieniędzy wydanych na obecne wieże, które w dodatku są produkowane w kraju.
          A w sytuacji, kiedy trwa opracowywanie perspektywicznego systemu wieżowego siłami krajowego przemysłu, trudno nazwać Twój komentarz, Grzegorzu, inaczej niż nieprzemyślanym, a to i tak przy dużej dawce dobrej woli :)

          Pozdrawiam.

        3. Mmm to raczej to co ty napisałeś jest oderwane od rzeczywistości i szkodliwe. W ogóle najpierw przeczytaj co sam napisałeś: „Jedyna przewagą RCWS nad Hitfistem jest niższa masa, integracja z PPK i brak kosza wieży.” Jak dla mnie to sam wymieniłeś… 3!!! TRZY PRZEWAGI:
          1. NIŻSZA MASA – co pozwala DOPANCERZYĆ ROSOMAKA aż o 1,5 TONY bez utraty pływalności. Co nam daje… BARDZIEJ OPANCERZONEGO ROSOMAKA MOGĄCEGO WYTRZYMAĆ WIĘKSZY OSTRZAŁ… Zastanów się to mało????????
          2. Integracja z PPK i to od samego poczatku bo OBA PRODUKTY SĄ IZRAELSKIE.
          3. brak kosza wieży – który daje więcej miejsca w wozie, dzięki czemu można w jednym wozie przewieźć więcej żółnierzy desantu, a tym samym mieć większą siłę uderzeniową!!! MAŁO???
          i teraz reszta przewag, których nie zauważyłeś:
          4. MOŻLIWOŚĆ INSTALOWANIA DZIAŁEK OD 30 do 40 mm! Czyli i 35 mm jak ja optuję.
          5. Możliwość zainstalowania pocisku przeciwlotniczego bez żadnych większych problemów uzyskując zestaw: przeciwpancerno-przeciwlotniczy (artyleryjsko-rakietowy) na jednym pojeździe! MAŁO?
          zastanów się nad tymi przewagami! One wręcz miażdżą Hitfista!!!
          6 RCWS JEST TAŃSZY W PRODUKCJI ponad dwukrotnie! I TEŻ BYŁBY PRODUKOWANY W KRAJU!

          RCWS jest konstrukcją wyprodukowaną przez panstwo które od 50 lat jest w stanie wojny i ma najszersze doświadczenie w PRODUKCJI SPRZĘTU WALCZĄCEGO NA CO DZIEŃ. Hitfist został „przetestowany” jedynie na karabiny kałasznikowa w Afganistanie bo miał szczęście ze niczym większym nie oberwał i taka jest prawda.

          Mój drogi Mmm szkoda że nie mogę się do ciebie zwrócić twoimż to imieniem, ale wspaniałomyślnie zapomniałeś je ujawnić… Mój komentarz jest bardzo przemyślany, zaś twój jednak nie, w świetle tego co wyzej napisałem, i powtarzam jak się ma już dobrze opracowaną kwestię to nie powinno się wywarzać otwartych drzwi i wydawać pieniędzy na opracowywanie czegoś co już zostało opracowane i się sprawdza, tylko powinno się akurat ten doskonały element kupić (w znaczeniu licencję na niego) i najwyżej UDOSKONALIĆ. A nie wywalać 4 razy tyle albo i więcej pieniędzy na opracowanie, potem na testy itp. to jest logika, która niestety ci umyka mój drogi interlokutorze.

          Pozdrawiam
          Grzegorz Markiewicz

        4. Takijeden… Hmmm tak się zastanawiam czy ty czytasz czasem co sam piszesz czy tak sobie tylko stukasz w klawiaturę? Bo co akapit to większa bzdura pogania większą…

          W Czechach był skandal z Pandurem a co ma do tego RCWS? Producenci Pandura chcieli zarobić ale jak to się ma do RCWSa???? Zastanów się. A już słowa „Zauważ że Rafael dziś się nie pokazuje w PL – po prostu nie chce sobie przypominać o sromotnej porażce. (A MON był bardzo napalony na te wieże )” to pokazuje jakie bzdury wypisujesz. Porażką było podwozie BWP-1 na którym chciano zamontować RCWSa w celu stworzenia Pumy. A o tych testach klimatycznych już się nie powtarzaj bo ci udowodniłem że wszystko działa, nie zachowuj się jak 5 letnie dziecko, któremu mimo udowodnienia że 2+2 jest 4 nadal mówi 5. Masz film, masz testy w Czechach które przeszedł.
          Boże co ty chcesz poharatać odłamkami moździerza w RCWSie??? Co przyrządy optoelektroniczne? TAK SAMO JE POHARATASZ NA ZAŁOGÓWCE no człowieku zastanów się co piszesz i nie wymyślaj bzdur na poczekaniu. Żadnych innych mechanizmów z odłamków nie uszkodzisz, no chyba że mi tu zaczniezsz wymyslać że w 1 miliardowym procencie jakiś odłamek wleci miedzy zębatkę pod opancerzenie pod takim a takim kontem itp. takie piętrowe zmyslanie to już kabaret, bo co chcesz powiedziec że Hitfist albo kazdy inny załogowy/bezzałogowy sprzęt jest na to w 100 uodporniony? Chcesz tu coś udowodnić to poproszę o zestawienia odporności na ostrzał i odłamki, które potwierdzają twoje „rewelacje”. A jak nie to byłbym wdzięczny o niepisanie bzdur i wymysłów..
          Piszesz:”(I są równie celne – przy czym taki lace RC może jeszcze programować ammo )” Tak? A gdzie ja napisałem że RCWS tego nie może? Co konstrukcja nie pozwala???? A zwarta konstrukcja pozwala programować ammo??? Człowieku PROGRAMOWANIE AMUNICJI ZALEZY OD TEGO CZY NA DZIAŁKU JEST ZAŁOŻONY PROGRAMATOR I OD UŻYCIA AMUNICJI PROGRAMOWALNEJ, nie pisz bzdur ze to zależy od zwartej budowy. Wrecz przeciwnie działko Loary 35 mm Oerlikon ma programator i ja tego działka chcę użyć własnie na RCWSie bo nie dość że ma szybkostrzelność 30 mm to ma prawie przebijalność 40mm taki złoty środek i może używać programowalnej amunicji Ahead np.

          Ja mam odrealnione wyobrazaenia? Własnie pisząc o użyciu pocisków przeciwpancernych na śmigłowcach dałeś popis swojej ignorancji i oderwaniu od realiów… >>”Masz jakieś odrealnione założenia – jako to śmigłowiec będzie strzelał z 5 km bo takie są warunki terenowe (że nie wykorzysta max zasięgu) a Grom wykorzysta zasięg maksymalny? )
          Na jakim świecie żyjesz.
          Nie strzela się z zas. maksymalnego – bo energetyka rakiety jest mała i zbyt łatwo można ja wymanewrować.
          W praktyce strzela się z 3-4 km by mieć zapas.”<>”moździerz 60mm nie jest bronią dla drużyny wsparcia na szczeblu plutonu.
          Ten moździerz powinien pojawić sie szczebel wyżej, czyli w kompani.
          Zbyt spowolniłby działania plutonu (no i zabrałby zbyt wielu żołnierzy do obsługi)
          W drużynie wsparcia plutonu powinny być granatniki – albo automatyczne, albo rewolwerowe.”<>”Po co ci węgierski wkw? My w kraju mamy własne – i to dobre
          No i po co ci 2 snajperów z wkw. w plutonie”<>”Pomijam to że nie wiem gdzie drużyna zmech ma się przemieszczać śmigłowcami, ale generalnie pomysł ze spieszaniem się d-cy wozu, albo i niespieszaniem się mamy dziś. Jest to kalka rosyjskich rozwiązań.
          Czy dobra – wydaje mi się że jednak nie.
          Załoga powinna być stała – 3 osoby daje większa skuteczność w walce. (d-ca obserwuje i wykrywa cele, strzelec strzela )
          Z kolei drużyna musi być przyzwyczajona do tego że ma 6 czy 8 żołnierzy, a nie ze raz ma 6 a raz 7. Takie rozwiązanie to tylko chaos. Bo kto później ma więcej do powiedzenia – d-ca który został w wozie, czy d-ca spieszonego desantu?”<>”Bo kto później ma więcej do powiedzenia – d-ca który został w wozie, czy d-ca spieszonego desantu?<>”Dla mnie sprawa jest prosta – jest d-ca drużyny (spieszającej się) i d-ca wozu.
          Gdy piechota jest w wozie – dowodzi d-ca wozu, gdy spieszyła się dowodzi spieszony d-ca “piechoty”
          Wozy są 1 plutonem – dowodzonym przez któregoś z d-ców wozów, (I on dowodzi gdy cały pluton przemieszcza się gdzieś w wozach) niemniej podczas spieszenia podlega on rozkazom spieszonego d-cy plutonu. (który dowodzi zarówno plutonem wozów jak i plutonem piechoty ).”<<

          Dla mnie sprawa jest też jasna jest dowódca drużyny który nie musi się spieszać a może, ma do dyspozycji własny wóz a w nim ekrany pokazujące sytuację taktyczną podawane przez kazdy z plutonów, ale jeśli chce to moze sie spieszyć i walczyć z plutonem, to powinna być jego decyzja a nie jakieś chore uwarunkowanie. Dalej są 4 drużyny 3 szturmowe 1 wsparcia i ich dowódcy spieszają się bądź nie w zależności od zadania. Jeśli walka jest w polu (las itp teren otwarty) to drużyna 8 się spiesza a dowódca zostaje w wozie – 3, jesli walka jest w terenie zurbanizowanym to dowódca spiesza się z drużyną i jest wtedy 8 + 1 (dowódca) a 2 (kierowca i strzelec) zostaja w odwodzie w wozach i czekają na rozkazy. Dowódcy drużyn kontaktują się z dowódca plutonu informując go jaka jest sytuacja na kożdym z odcinków przypisanych poszczególnej drużynie, dowódca plutonu tylko bedac w wozie ma na ekranach całą sytuację taktyczną i może jednoczesnie dowodzić wozami bojowymi plutonu i samym desantem, bedac spieszonym wraz z desantem jak ty to proponujesz nie ma już tak łatwego zadania!!! dlatego ja mówię ze dowódca plutonu sam sobie powinien pozwalać na podjęcie decyzji czy w takim lub takim przypadku spiesza się i dołącza do drużyn desantu czy nie. proste i klarowne i najlepsze rozwiązanie.

          Pozdrawiam i proszę jesli dyskutujesz to czytaj co piszę i nie wymyslaj, nie dopowiadaj. To niegrzeczne.

  2. Wracając do samego artykułu – cóż kolejny przykład na to iż trzeba uporządkować systematykę nazewnictwa.
    Bo teraz należy zastanowić się czy i jak wyodrębnić formacje piechoty wyposażone w pojazdy zdolne nie tylko do transportu, lecz stanowiące główny środek walki (BWP/KBWP) od tych które mają tylko środki transportu (TO/LOSP)
    Być może jedna można by nazywać formacjami zmechanizowanymi a drugie zmotoryzowanymi. (tak jak kiedyś nazywano piechotę na ciężarówkach)
    Dziś przyjęto zasadę (nieoficjalnie) że „trakcja decyduje” – stąd formacje KTO zwane są zmotoryzowanymi, choć de facto jest to pierwszorzędny zmech – ino bez czołgów.
    Generalnie pomysł do przemyślenia. (Szczególnie jeśli dorobimy się formacji która rzeczywiście będzie wyposażona w TO )
    Z resztą takich dziur w nazewnictwie jest wiele.
    Np. jak poprawnie nazwać karabin maszynowy zasilany ammo pośrednią (np. 5.56×45) – kbkm? a jak wersje karabinku z cieszą lufą, dwunogiem, oraz magazynkiem o większej pojemności (np. RPK). – też kbkm?

        1. To jeśli „wóz” = „wóz bojowy”, to wówczas „bojowy” możemy pomijać. I mamy GWP – gąsienicowy wóz (w domyśle bojowy) piechoty, KWP – kołowy wóz (w domyśle bojowy) piechoty. GTO – gąsienicowy transporter opancerzowy i KTO – kołowy transporter opancerzony. GWP, KWP. Trochę to też adresuje do poruszonego aspektu o charakter zastosowania wozów/transporterów w tym artykule.

        2. Niezupełnie – wozem jest też ahs, wozem jest WEM, WD, czy pojazd inżynieryjny.
          „Wóz” to pojecie ogólne – szerokie, wóz bojowy precyzuje że jest to pojazd przeznaczony do prowadzenia walki.
          Transporter – to środek transportu – masz transportery piechoty i np. transportery amunicji (wszak były takie)
          Transporter opancerzony (w domyśle piechoty) różni się od BWP (tu „piechoty” jakoś nie jest w domyśle ) różni się nie przeznaczeniem tego pierwszego do prowadzenia walki innej niż w samoobronie. (stąd bądź co bądź słabsze uzbrojenie, i taktyka która zakłada transport i spieszenie piechoty, a następnie wycofanie transporterów )
          konkludując czołg, ahs, BWP, KTO, MID, WZT są wozami
          wozami bojowymi są czołgi, ahs, BWP, KTO,
          wozami piechoty* KTO, BWP
          transporterami piechoty KTO
          BWP – BWP

          *tak moim zdanie poprawnie nazywa się kategoria pojazdów która ma w sobie zarówno transportery piechoty jak i BWP.

      1. Rosomak może być traktowany jako KBWP. On jest BWPem bardziej niż BWP-1 czy VBCI, w których to jest 1osobowa wieża, a d-ca spiesza się podczas walki. (Czyli wóz walczy z załogą kierowca- strzelec – jak w transporterach opancerzonych)
        To że na razie (miejmy nadziej) woz nie ma ppk to degraduje go – CV90 czy ASCOD, Dardo też nie mają a nikt jakość nie próbuje podważyć ich funkcji.

        Nazwa KTO wzięła się z pierwotnych założeń – chciano po prostu skopiować SBCT, (miałby być 2 brygady na wozach z ZSMU z wkm) niemniej na drodze ewolucji wymagań (często zmieniających się) wyszedł nam znany wóz. – wyszedł on nie najgorzej. (choć jak zwykle można by co nieco poprawić )

        Gorzej z definicją brygady na KTO Rosomak, która to ma mniejsze zdolności ofensywne niż BZ, niemniej w obronie jest ona jej ekwiwalentem.

  3. Jesli jakas piechota zmechanizowana(w sensie nie komandosi po zrzucie) ma istniec, poza organizowana na predce na zasadzie ciezarowki + bron(chocby dzieki drugiej poprawce), to tak naprawde powinna to byc w wydaniu izraelskim – bardzo ciezkie wozy bojowe z mocnymi pancerzami, de facto czolgi, ewentualnie uzupelnione wozami bojowymi.

    Jednostki opancerzone – czyli drogie w produkcji maja sens obecnie tylko jako wsparcie artyleryjskie(np. w roli czolgow), z bezwzglednie systemami zwalczania rak. (inaczej stana sie kupa zlomu z 2 km czy w miescie, patrz Syr.) oraz samolotow(i dobra oslona radioelektroniczna)

    Piechoty duzo nie potrzeba(nie liczac sytuacji totalnej, ale wtedy i tak bedzie trzeba miec pobor i improwizacje), zreszta dlatego kiedys byla tylko piechota.

    Zabawa w same i glownie transportery nie dokonca ma sens – co ma robic transporter po wyrzuceniu ludzi, stac i patrzec sie? Zaopatrzenie dowozic lepiej i tak beda lekko opancerzone ciezarowki czy automatyczne samochody, rannych i tak trzeba wrzucic na smiglowiec, a jest ich relatywnie niewielu obecnie.

  4. Ostatnie zdanie przeczy pierwszemu
    Izraelskie „cudowne”TO właśnie służą do transportu i nic więcej (to takie taksówki)
    A i tak spotkanie z czymś innym niż źle wyszkoleni i wyposażeni wyznawcy Allaha mogłoby isę dla nich skończyć źle (ppk, artyleria zrobią swoje )
    Przypominam że w wiekszości państw jako wóz piechoty króluje M113 ew. BMP, Sami Izraelczycy jeszcze niedawno używali z sukcesami Halftracków

    To kwestia zadań i taktyki – nic więcej.
    Wiec po co wydawać kilka mln $ za TO który ostatecznie wiele nie wnosi?

    Piechota była jest i bedzie podstawowym komponentem WL.
    Siła ognia piechoty wzrasta – taka drużyna zmechanizowana z 6 żołnierzami i KTO ma większa siłę niż drużyna z lat 50tych
    A będzie miała jeszcze większą wraz z nowymi środkami np. granatami programowalnymi, czy nowoczesnymi systemami celowniczymi do broni strzeleckiej (kto wie moze w praktyce przeskoczymy na broń 8,6mm? )

    Komandosi – siły specjalne są ok, ale nie zawsze. Oni nie zatrzymają brygady zmechanizowanej. Oni unikają starć, ew, prowadzą zasadzki, nie są zdolni do prowadzenia długotrwałej walki ogniowej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s