Eurosatory 2012 – cz. 2

Włoski przemysł zbrojeniowy trzyma się nieźle. Ciekawe jest, iż w odróżnieniu od sporej części Europy wciąż ma charakter narodowy. Króluje Centauro (czytamy ” Czentauro”) w różnych wersjach: rozpoznawcza Freccia (czyli Explorer), hiszpański wzt oraz prototypy wozu artyleryjskiego i przeciwlotniczego (ten ostatni ma działać w zespole 3 wozów – 2 z armatami i radarami kontroli ognia oraz jeden wóz dowodzenia z radarem wykrywania celów). Warto przyjrzeć się jak powinna wyglądać rodzina kołowych transporterów, takiej mnogości wersji u nas pewnie jeszcze długo nie zobaczymy. Na Centauro oczywiście świat się nie kończy – zademonstrowano ponadto transporter SuperAV, (który zostanie wystawiony w konkursie, na kto dla USMC) oraz brazylijski transporter Guarani. Wystawę uzupełnia klasyczny już LMV (w trzech wersjach) oraz transporter VTTM.

Siła armii francuskiej od wielu lat opiera się w dużej części na stosunkowo lekkich wozach kołowych, obecnie ta specjalizacja jeszcze się pogłębia. Jedynymi wozami gąsienicowymi pozostaną czołgi AMX-56 Leclerc. Wydarzeniem wystawy była premiera wozu  Panhard CRAB (Combat Reconnaissance Armored Buggy). Jest to bardzo interesujący pojazd łączący (stosunkowo) lekką konstrukcję i dużą mobilność z opancerzeniem i siłą ognia na poziomie dużego kto. Nowy pojazd uzupełniony został innymi konstrukcjami Panharda – zmodernizowanym EBRC (nowa wieża, wóz po raz pierwszy pokazano w 2010), lekki pływający VBL (bardzo podobny do tureckiej Cobry)  oraz jego lżejszą wersję dla sił specjalnych i dalekiego rozpoznania – VAP, (dlaczego nie zainteresowano się tym wozem w kontekście lekkiego wozu ATV dla WL?).

Największym konkurentem Panharda jest Renault. Jest on producentem rodziny wozów 4×4 i 6×6 VAB (obejmująca trzy generacje i dedykowane modele dla różnych odbiorców rodzina jest naprawdę spora) oraz chyba jeszcze liczniejszej, dzielącej się na dwa szeregi (lekki i ciężki) Renault Sherpa demonstrowany w chyba wszelkich możliwych wersjach wyposażenia. Uzupełnieniami wystawy były pojazdy nieco mniej u nas znanego AMCATa.

Na wystawie francuskich sił zbrojnych pokazano VBCI, (czyli nowy, perspektywiczny, kołowy bwp francuskich WL) oraz klasycznego VAB 4×4 (warto go porównać z demonstrowaną u Renault wersją Afgańską).

Zestaw pojazdów w kolorze piaskowym… Od najmniejszego. Polaris prezentuje nowy lekki pojazd zbudowany przy współpracy amerykańskich sił specjalnych. Jeśli potrzeba czegoś lekkiego do przerzutu śmigłowcem – to może być to. Pojazd dostępny jest w dwu wersjach – z jednym oraz dwoma rzędami siedzeń. Wozik ma modułowy system montażu wyposażenia, brakuje tylko uchwytów na broń maszynową – ale producent ich nie zapewnia (!). Mimo wszystko ciekawa propozycja.

Jeep J8 – dość ciekawy pojazd jednak na pierwszy rzut oka widać, że jest to jedynie niezbyt skutecznie zmilitaryzowany pojazd cywilny. Owszem wygląda ciekawie jednak plastikowe elementy deski rozdzielczej i przełączniki rodem prosto z cywila raczej nie sprawdzą się w wozie dla wojska (a w szczególności w wozie uderzeniowym dla sił specjalnych – bo w takim wariancie był jeden z prezentowanych J8).

Supaacat – kolejny na pierwszy rzut oka fajny pojazd, który odpada w szczegółach. W tym wypadku czepię się koncepcji tak dużego wozu, który nie posiada integralnego opancerzenia, owszem, jako w niosek z użycia w Afganistanie dodano płytę pancerną tu i ówdzie jednak przy tej masie i wymiarach wozu powinna ona być lepsza. (nie pomaga tu rozproszenie załogi po różnych częściach wozu). Konstrukcje oparte na koncepcji chronionej cytadeli wydają mi się dużo lepszym pomysłem, nawet na wóz dla dalekiego rozpoznania.

Jeśli ktoś szuka kołowego transportera – jest, z czego wybierać, we wszystkich wielkościach i konfiguracjach. Co to Patria AMV chyba nie wymaga komentarza. Ciekawe było stoisko tureckiego Otokara, na którym zademonstrowano nowy kto ARMA (pojazd ciekawy, ale mocno bym się zastanowił czy wymienił bym się za Rosomaka, od wewnątrz robi mniejsze wrażenie niż od zewnątrz),  Kaya (klasa MRAPopodobna)  oraz Cobra którą darzę dużą sympatią (i jestem przekonany że lekki, pływający wóz klasy Cobry/VBL bardzo by się przydał Wojsku Polskiemu – choćby jako następca wszelkich specjalistycznych Honkerów dowodzenia czy łączności). Również z Turcji pochodzi Kirpi – czyli już prawdziwy, ciężki MRAP (w wersjach 4×4 i 6×6). Lżejszych wozów nie brakuje, nie zamierzam nawet omawiać ich szczegółowo. Warto jednak zapamiętać nazwę Streit Group – jest to bodaj największy na świecie producent cywilnych samochodów opancerzonych, który zamierza wejść również na rynek militarny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s