Eurosatory 2012 – cz. 1

Wybaczcie tą nieco spóźnioną relację, na targach byłem wraz z wydawnictwem, którego interesów nie chcę naruszać. Przekonany jestem, iż mimo opóźnienia relacja będzie interesująca.

Rosyjska wystawa przedstawiała się bardzo interesująco. UralVagonZavod pokazał najnowszą wersję eksportową T-90 – czołg T-90S modernizowany (przez miłośników wozów pancernych często określany jako T-90MS) oraz bojowy wóz wsparcia czołgów BMP-T. Bardzo interesujący wydawał mi się również Ural-ZA, czyli powstały w oparciu o rozwiązania zaczerpnięte z ciężarówek pojazd klasy MRAP. Może nie być tego widać na zdjęciach, ale wóz sprawiał bardzo solidne wrażenie. Pojazd z pewnością nie ma mobilności BTR-80, jednak musi za to posiadać znacznie wyższy poziom ochrony (szczególnie przeciwminowej). Z pewnością wozy tej klasy przydadzą się Rosjanom na niespokojnym kaukazie czy innych zapalnych miejscach. Wystawa Ukraińska wyglądała mniej przekonująco. O ile Opłot nie robił specjalnego wrażenia, to BTR-4 wyglądał już jak jakaś totalna pomyłka. Nie dziwi, iż odbiorcy skarżą się, na jakość wykonania wozów.

Zapewne wielu czytelników nie zdaje sobie sprawy w jak dużym stopniu General Dynamics kontroluje europejskie przedsiębiorstwa, ze szczególnym naciskiem na branżę pancerną. GDLS Europe zaprezentowało bwp ASCOD (niestety ubrany w zestaw maskujący, co utrudnia przyjrzenie się detalom). Pojazd ten posiada ciekawy patent w postaci kopuły obserwacyjnej z zestawem peryskopów dla dowódcy desantu. Proste rozwiązanie mimo ograniczonego przez wieżę pola widzenia znacznie zwiększa świadomość sytuacyjną. Wozem, na który kierowano największą uwagę była najnowsza Piranha (wyposażona w wieżę załogową Rheinmetall Lance). Pojazd o masie ponad 30 ton ma być 4 do 5 razy tańszy w eksploatacji od wozów gąsiennicowych tej samej klasy (czyli klasy bwp ASCOD). Wystawę uzupełniały zmodernizowany LAV III (obok współczesnych kto robi wrażenie bardzo drobnego) oraz samochody pancerne – Duro (nośnik laboratorium broni ABC) oraz Eagle w wersjach 4×4 i 6×6. Eagle 4×4 był pokazywany w Polsce m.in. siłom specjalnym, jednak konkurencja ze strony M-ATV jest mocna.

Sporo nowości pokazał Rafael z jego rodziną wież bezzałogowych Samson. Mini-Samson pokazany został w wersjach: z dwoma lufami (granatnik oraz km), z dość nietypowym na zachodzie karabinem KPV kalibru 14,5 mm oraz w wersji „niezabijającej”. Duży Samson unowoczesniony został do wersji Mk 2 (mocno inspirowanej Hitfistem-OWS). Nie zabrakło również systemów aktywnej ochrony Trophy (dla kto) oraz Mini-Trophy (dla lekkich pojazdów 4×4).

BAE Systems pokazał kilka ciekawych pojazdów pancernych. Południowoafrykański odział opracował kolejny wóz z rodziny pojazdów zapewniających większą odporność przeciw minom i fugasom – RG-35. Pojazd ten wpisuje się w trend odchodzenia od typowych MRAPów w stronę większej mobilności w trudnym terenie. Ze Szwecji na wystawie zademonstrowano klasyczne produkty koncernu – dwuczłonowy transporter Bv-206 oraz podwozie CV-90 Armadillo (najnowsza odmiana popularnego bwp). Wystawę uzupełniała super lekka haubica M777. Na ekspozycji zewnętrznej znalazło się miejsce dla  haubicy samobieżnej Archer, choć jest to stosunkowo lekka konstrukcja wyposażona jest w całkowicie zautomatyzowany mechanizm ładowania amunicji. Zarówno Archer jak i CV-90 wyposażone były w zsmu produkcji Konsberga. Zainteresowanie budził przede wszystkim podwójny moduł z granatnikiem oraz km i jednocześnie zdublowanymi stanowiskami kontrolnymi (moduły te zamówiła Kanada).

Polskie przedsiębiorstwa na Eurosatory wystąpiły podzielone. Bumar zademonstrował się na ładnym, ale pozbawionym większych eksponatów stanowisku. Andersa pokazano na stoisku CMI Defence z wielką belgijską flagą centralnie nad nim. Nikt nie zadbał o obecność przedstawicieli OBRUM obok wozu tak więc nawet, jeśli ktoś by chciał nie miał szansy się o nim dowiedzieć coś więcej.  Wspólne stanowisko HSW, WB Group, AMZ Kutno i WZMS wyglądało dużo bardziej interesująco. Obejrzeć na nim można było Rosomaka-M1M, (który przyciągał chyba największe zainteresowanie), Żubra w wersji rozpoznawczej dla dywizjonu Krab, (kto wpadł na pomysł by z wozu o sylwetce większej od Rosomaka robić wóz dla rozpoznania?) oraz Raka na podwoziu gąsienicowym. Ekspozycje uzupełniały bsl Flyeye oraz modele systemów HSW. Oddzielne stanowisko posiadała również firma Szczęśniak, która zademonstrowała stworzonego na bazie Tatry 815-7 8×8 Mamuta, (co ciekawe wóz miał zamontowany zsmu Kobuz). Na stosiku Tary obok zmilitaryzowanej Tatry Phonix znalazło się miejsce dla wozu patrolu rozminowania opartego o Tatrę 815-7 4×4. Wóz ten zbudowany został przy współpracy firm Jakusz (zbiornik do przewozu niewybuchów) oraz Szczęśniak (zabudowa).

Reklamy

2 comments

    1. Ogólne wrażenie bylejakości. Opłota nie miałem czasu obejrzeć tak dokładnie (ale odstawał od T-90 czy Leopardów 2), to BTR-4 nie oferuje żadnej przewagi technicznej czy technologicznej nad BTR-80. Miałem okazję widzieć i BTR-3 (ukraińskie rozwinięcie BTR-80) widzę tu nawet regres. Widać niedopracowanie i oszczędzanie na wszystkim (nawet farba błyszczy się na tyle iż nie uwierzę iż jest to farba przeznaczona dla wozów wojskowych). A świat nie stoi w miejscu. O ile BTR-80 stał na tym samym (a nawet lepszym poziomie) co Fuchs, Puma czy Pasi. Tak BTR-4 wygląda nawet od nich gorzej, nie wspominając o współczesnych wozach klasy VBCI, Freccia, Pinaha V czy Rosomak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s