Przetarg na śmigłowce – alternatywy

Problem śmigłowców w Siłach Zbrojnych jest złożony, dal tego też trudno spodziewać się prostego rozwiązania. Pamiętajmy, że celem jest tu nie posiadanie śmigłowców, ale zdolności do wykonywania misji, dlatego przy decyzji o zakupie wyjść powinniśmy od analizowania potrzeb.

Siły Powietrzne

Siły Powietrzne zadeklarowały w ramach przetargu chęć zakupu 4 śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych. Nie zostało podane gdzie trafia te śmigłowce jednak można snuć przypuszczenia, iż oddane one zostaną 3. Grupie Poszukiwawczo Ratowniczej z Krakowa. Grupa wcześniej używała czterech śmigłowców Mi-8RL. Podobne jednostki tj. 1. I 2. GPR używają po 4 śmigłowce W-3RL Sokół. Główne zadanie GPR to utrzymywanie dyżurów poszukiwawczo-ratowniczych. Maszyny nie są wyposażone w systemy samo brony pozwalające działać im nad wrogim terytorium, śmigłowców tych nie można mylić z maszynami ratownictwa bojowego. Na wyposażenie grupy, podobnie jak w pozostałych jednostkach tego typu powinny trafić śmigłowce W-3 Sokół. Sytuacja ratownictwa lądowego jest odmienna od morskiego. W Polsce niema dużych niedostępnych terenów, dlatego po wykryciu miejsca ewentualnej katastrofy większość sił ratowniczych i tak z łatwością dotrze tam lądem.

Oczkiem w głowie Sił Powietrznych stać się powinna 7.eskadra działań specjalnych, obecnie przeznaczona do zadań wsparcia sił specjalnych, która przejąć powinna również zadania CSAR (wykonywanie tego typu zadań przez Wojsk Lądowe to niepotrzebne komplikowanie sytuacji, w misjach tego typu wymagane jest ścisłe współdziałanie z osłoną na „szybkich” samolotach – również pod kontrola Sił Powietrznych). Eskadra ta powinna być w stanie (podobnie jak eskadry Wojsk Lądowych) do stałego utrzymywania kontyngentu na misji zagranicznej. Na jej wyposażenie wejść powinno 16 nowoczesnych śmigłowców wyposażonych odpowiednio do penetrowania wrogiej przestrzeni powietrznej, przetestowanych, a więc używanych do tego typu zadań w innych krajach. Zawęża to wybór do MH-60 Black Hawk lub EC-725 Caracal, choć jestem tu wielkim miłośnikiem francuskiej konstrukcji, rozumiem potrzebę promowania „polskiego” Black Hawka.

Drugą potrzebą Sił Powietrznych jest zakup śmigłowców do transportu najważniejszych osób w państwie, mowa jest o ok. 4 maszynach. Powinna być to maszyna bezpieczna i sprawdzona, a także o odpowiednio pojemnej kabinie. Preferowany typ to EC-225 Super Puma. Gdyby nie problemy z główną przekładnią, oraz brak możliwości lotu bez smarowania dopisałbym S-92. Warto rozważyć czy zadania tego typu nie powinny zostać przekazane MSW.

Marynarka Wojenna

W ramach obecnego przetargu mowa jest o zakupie 3 śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych oraz 4 śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych, choć Marynarka Wojenna swoje potrzeby określa na 6 maszyn obu typów. Zgadzam się z takim oszacowaniem potrzeb Marynarki Wojennej jednak, takie rozczłonkowanie zamówienia odbieram, jako zjawisko jednoznacznie złe. Podzielmy potrzeby Marynarki Wojennej, jako dwie główne kategorie.

Pierwsza to śmigłowce ratownicze, zakup coraz pilniejszy ze względu na „skończenie się” ratowniczych Mi-14 (obecnie zadania tego typu wykonują przebudowane maszyny w wersji ZOP). Należy tu postawić na konstrukcję budowana do działań „off-shore”, z pojemną kabiną oraz zapewniająca odpowiednie bezpieczeństwo. Mój typ: EC-225 Super Puma, lub S-92 jednak z tymi samymi zastrzeżeniami, co wyżej.

Druga potrzeba to śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych, które powinny być maszynami przystosowanymi do operowania z pokładów okrętów. Podkreślić należy, że zakup ten zrealizowany powinien być po przyjęciu planu rozwoju Marynarki Wojennej, tak, aby śmigłowce te były kompatybilne zarówno technicznie (sprawy tak prozaiczne jak wielkość hangaru czy nośność lądowiska), jak i elektronicznie z przyszłymi okrętami. Tu wiele zależy od wymagań, co do wielkości śmigłowca, preferowany wybór to MH-60 Seahawk z alternatywą pod postacią AW-159 Lynx Wildcat, (jeśli Seahawk okaże się zbyt duży). Budowanie w oparciu o systemy najnowszego Lynx’a wersji ZOP śmigłowca AW-149 uważam za nie do przyjęcia. Warto tu pomyśleć o zakupie maszyn w konfiguracji transportowej opartych na tej samej platformie, co śmigłowce ZOP. Będą one znacznie tańsze, ale użyteczne w szkoleniu lotniczym i zadaniach gdzie bardziej użyteczny może się okazać operujący z pokładu okrętu śmigłowiec pozbawiony balastu rozbudowanego wyposażenia (jak w operacjach antypirackich).

Wojska Lądowe

Śmigłowce Wojsk Lądowych podzielić można na dwie zasadnicze grupy, śmigłowce wielozadaniowe określane też, jako transportowo-bojowe (używane w 25. Brygada Kawalerii Powietrznej), oraz śmigłowce określane, jako bojowe lub szturmowe (do niedawna używane w pułkach śmigłowców szturmowych).

Śmigłowce transportowe stanowią wyposażenie 4 eskadr mających w etacie po 16 maszyn. Ponad to używane są nieliczne śmigłowce w wersjach specjalistycznych. Wyposażenie 2 eskadr stanowią śmigłowce W-3 wyprodukowane w latach 1994-2000 tak, więc przewidywany czas wycofania określić można na lata 2024-2030. Ponad to jedna eskadra używa śmigłowców Mi-17 (z lat 1989-2010) których czas wycofania określić można na zbliżony do śmigłowców W-3. Ostatnia eskadra wciąż używa śmigłowców Mi-8T wyprodukowanych w latach 1974-80, wymagają one zastąpienia jak najszybciej. Właśnie te śmigłowce zastąpione mają być 16 śmigłowcami dla Wojsk Lądowych planowanymi do zakupienia w ramach przetargu. Problem może być fakt, iż wybranie maszyny o parametrach zupełnie odmiennych od Mi-8, (na co się zapowiada) spowoduje bałagan i nie zaspokoi w pełni potrzeb lotnictwa WL.

O ile można dyskutować o wyższości jednego modelu w lotnictwie Wojsk Lądowych nad innym wprowadzanie nowego modelu należy odłożyć, ponieważ 3/4 śmigłowców obecnego modelu nie wymaga wymiany. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zapewnienie pomostu po przez zakup kolejnych nowych lub używanych śmigłowców Mi-17.

Niepolityczność zakupu kolejnych Mi-17 można obejść zmniejszając etat eskadr do 12 maszyn. W przypadku zwrotu przez „eskadrę specjalną” SP wypożyczonych 4 śmigłowców, oraz przekazanie do WL 2 śmigłowców używanych przez MW, (co nie będzie problemem, jeśli otrzymają nowe śmigłowce jak to opisano wyżej), rodziłoby to potrzebę zakupu jedynie 6 nowych maszyn. Podejście takie sprawiać może wrażenie, iż WL staną się „śmietniskiem” zbierającym „stare”, „radzieckie” śmigłowce. Nic bardziej błędnego, piloci z Leźnicy Wielkiej, z którymi miałem okazję rozmawiać podkreślali, że Mi-17 to dobra maszyna, i chcieliby widzieć ich więcej. Obecnie w kraju opracowany został pakiet modernizacyjny dla maszyn tego typu, a także możliwe jest wyposażenie śmigłowców tego typu (również używanych) w nowoczesną awionikę, dostępne są gotowe i certyfikowane rozwiązania tego typu (przykład 1, przykład 2).

Używanie starszego typu śmigłowców przez wojska lądowe uzasadnione może być również taktyką użycia, śmigłowce morskie (ASW/ASuW) czy ratownictwa bojowego (CSAR) operować będą pojedynczo w terenie z założenia wrogim. Śmigłowce Wojsk Lądowych operują zwykle znad linii własnych wojsk i/lub w większym ugrupowaniu i eskorcie, tak, więc wymagania, co do systemów obronnych śmigłowców będą mniejsze.

Kategorycznie również należy odrzucić wszelkiego typu próby wyśmiania Mi-17 i podkreślanie, iż Polska stanie się pośmiewiskiem, jeśli będzie używać tych maszyn. Uwagi takie pochodzą od ludzi o złych intencjach lub minimalnej wiedzy. Śmigłowce Mi-17 zapracowały sobie na jak najlepszą opinię, maszyny tego typu są szeroko wykorzystywane przez NATO, w tym kraje takie jak Kanada, Wielka Brytania czy USA. Znaleźć można prace amerykańskich dowódców polowych, którzy podkreślają jego zalety w porównaniu do UH-60 Black Hawk.

Ważnym tematem jest również przyszłość W-3 Sokół w Wojskach Lądowych, zupełnie nietrafionym pomysłem wydają się próby robienia z niej maszyny bojowej, wsparcia bojowego czy jakkolwiek inaczej próbować będziemy ją określać. Największą wadą W-3 Sokół jest niewielka moc zespołu napędowego, dlatego obciążanie maszyn wątpliwej wartości uzbrojeniem (jak zdalnie sterowany joystickiem karabin maszynowy kal. 12,7mm) należy odebrać zdecydowanie negatywnie. Maszyny traktowane winny być, jako lekkie maszyny transportowe, uzupełnienie cięższych Mi-17. Warto przyjrzeć się konfiguracji filipińskich W-3. Choć są zadania, które Sokół wciąż może efektywnie wykonywać (np. minowanie narzutowe) to zadania stricte bojowe, wymagające użycia uzbrojenia należy pozostawić maszynom lepiej się do tego nadającym. Takie są doświadczenia z misji w Iraku, gdzie konieczne okazało się uzupełnienie maszyn Mi-8T i W-3W bojowymi Mi-24D.

Często pomijane w rozważaniach są śmigłowce bojowe, jest to błąd, ponieważ to w ich wypadku przyjęcie nowych maszyn spowoduje największy wzrost możliwości. Śmigłowce Mi-24 zestarzały się nie tylko technicznie, ale i moralnie. Obrazu nędzy dopełnia brak nowoczesnego uzbrojenia (pocisków przeciwpancernych). Nowoczesne maszyny szturmowe zapewniają znacznie większe zdolności bojowe, dlatego zakup maszyn szturmowych powinien mieć priorytet nad maszynami transportowymi.  Dokładniejsza analiza to oddzielny i głęboki temat.

Podsumowanie

Do 2015 powinno być zakupionych 14 do 22 śmigłowców:

  • 4 morskie śmigłowce poszukiwawczo ratownicze (SAR), dla Marynarki Wojennej lub Morskiego Oddziału Straży Granicznej, (który przejąć powinien odpowiedzialność za zadania poszukiwawczo-ratownicze nad morzem). Preferowany typ to EC-225 Super Puma, z S-92 Superhawk jako alternatywą (i zastrzeżeniami opisanymi wyżej)
  • 4 śmigłowce transportu najważniejszych osób w państwie (VIP), również tu uważam, że zadania powinny być przekazane do MSW. Preferowany typ: jak wyżej (EC-225, S-92).
  • 6 (do 14) taktycznych śmigłowców transportowo-bojowych (TTH) typu Mi-17, jako rozwiązanie pomostowe.

W latach 2015-2020:

  • 16 (pełna eskadra) śmigłowców wsparcia sił specjalnych i ratownictwa bojowego (CSAR) dla Sił Powietrznych. Preferowane typy to MH-60 Black Hawk lub EC-725 Caracal.
  • 8-12 śmigłowców pokładowych dla Marynarki Wojennej, część w wersji zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych (ASW/ASuW), część w wersji przeinaczonej do wykonywania misji transportowych, poszukiwawczo-ratowniczych i wsparcia sił specjalnych nad morzem. Preferowanie MH-60 Seahawk, z alternatywą pod postacią AW-159 Wildcat w wypadku gdyby Seahawk okazał się zbyt duży dla nowych okrętów
  • 16 (pełna eskadra) nowych śmigłowców szturmowych wybranych w ramach oddzielnego postępowania. Powinny być to maszyny zdolne do wykonywania misji zarówno wsparcia bojowego (najczęstszych na misjach) jak i z dużymi zdolnościami zwalczania sprzętu pancernego, (co jest konieczne wobec słabości polskich sił pancernych). Powinna być to dedykowana maszyna szturmowa, nie wersja maszyn transportowej.

W latach 2020-2030 (zakup 48 do 64 śmigłowców):

W tym okresie nastąpiłaby całkowita wymiana parku maszyn transportowych w Wojskach Lądowych, czyli pełnych 4 eskadr dla zastąpienia śmigłowców W-3 Sokół i Mi-17. Możliwe są różne modele, takie jak szukanie najbliższych następców, czyli np. przyjęcie AW-139 lub AW-149 (za W-3 Sokół) i S-92 (za Mi-17) lub zupełna zmiana koncepcji np. przyjęcie modelu amerykańskiego (dwie eskadry UH-60 i pełna eskadra CH-47). W tym okresie śmigłowce obecnie będące konstrukcjami nowymi, niedopracowanymi i obarczonymi ryzkiem (jak NH-90 czy S-92) zostaną dopracowane, co poszerzy możliwości wyboru. Wiążące decyzje powinny być odłożone, a obecnie skupić się należy na eksploatacji śmigłowców W-3 i Mi-17 (w tym ich modernizacji i doposażeniu według opracowanych w kraju konfiguracji).

Reklamy

16 comments

  1. Masa błędów w tekście – zwłaszcza na początku, czyta się ciężko (zarówno błędy stylistyczne, ortograficzne jak i literówki).
    Do tego 7 EDS nie chce na razie wprowadzać do siebie nowego typu śmigłowca, ponieważ spowoduje to znaczne przedłużenie osiągnięcia gotowości przez jednostkę. Na razie chcą oprzeć się na śmigłowcach, które znają doskonale (m.in. Mi-17).

    1. Ten przetarg to kolejne marnotrawstwo pieniędzy . Nie potrzeba nam kolejnych drogich taksówek w wojsku , moim zdaniem należy wyremontowac posiadane MI 8/17 i MI 24 w Bydgoszczy a posiadane Mi 2 pzez wojsko zmodyfikowac i oddać Policji,Toprowi Goprowi i etc za użytkowane przez nich Sokoły i wcielić je do wojska .Ten prosty zabieg zaspokoi potrzeby transportowe na wiele lat a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na zakup prwdziwego smigłowca bojowego np. Apache lub Mangusta które w razie konfliktu mogly by osłaniać nasze wojska pancerne i zmotoryzowane.Ps. niech Bumar pomyśli o nowej wieży do T 72 bo mamy i ponad 500 do zmodernizowania

      1. Wojska Lądowe potrzebują według mnie CH-47 jak i MH-60. Marynarka Wojenna powinna zakupić AW-101 oraz AW-159/MH-60. AW-101 byłby też dobrą maszyną dla VIP. Miejsce dla SW-3 też by się jakiś znalazło. Niestety obecnie nas na to nie stać a trzeba jeszcze pamiętać że są inne potrzeby. Może się okazać że zostaną zakupione tylko MH-60/AW-149 które nie wypełnia wszystkich zadań.

  2. Panie Pawle mam pytanie, dlaczego te ostatnie, najnowsze Mi-17 1V które kupiono w Rosji bez przetargu to są akurat tej wersji a nie np. Mi-17 V5 (o ile ta wersja już w tedy była) czyli takie jakie były dla Indii lub inne np. Mi-171. A teraz jak Pan pisze powinno być dokupionych jeszcze sześć nowych maszyn Mi -17 ale w jakiej wersji nowszej czy starszej, bo nie rozumiem tego jeżeli już kupuje się Mi-17, które mimo wszystko nadal są dobrymi i tanimi śmigłowcami to dlaczego nie kupić najnowszych wersji tylko te starsze, czy to robi aż taką wielką różnicę między starszymi i nowszymi wersjami śmigłowców w kwestii szkolenia pilotów i obsługi technicznej? Szkoda że te pięć maszyn to nie są najnowsze wersje bo z tymi sześcioma o których Pan pisze mielibyśmy prawie całą eskadrę(prawie) nowych Mi-17. Pozdrawiam.

    1. Śmigłowce Mi-8/Mi-17 istnieją w bardzo wielu wersjach, spowodowane to jest m.in. istnieniem dwóch niezależnych producentów (zakłady w Kazaniu i Ulan-Ude) oraz różnych wymagań użytkowników wojskowych i cywilnych.

      Śmigłowce zostały zakupione bez przetargu, w ramach pilnej potrzeby operacyjnej od Rosobronoexportu – podmiotu, który ma monopol na handel rosyjskim sprzętem wojskowym na eksport. Posunięcie to okazało się opłacalnym, ponieważ cena była porównywalna z oferowanymi gdzieindziej śmigłowcami używanymi, zakupiono także szeroki pakiet wyposażenia z przeznaczeniem również dla starszych śmigłowców.

      Tu są zdjęcia przedstawiające 3 pierwsze śmigłowce z tej dostawy:
      https://picasaweb.google.com/104759171035602925713/NoweMi171W

      Zakup ten był konieczny ze względu na potrzebę rotacji śmigłowców używanych w Afganistanie, bez niego PKW zostałoby pozbawione transportu lotniczego.

      Śmigłowce pomimo posiadania tego samego oznaczenia (Mi-17-1V) różnią się od maszyn wcześniej zakupionych od Bumaru. Posiadają możliwość przenoszenia uzbrojenia (sześć pylonów), mocniejsze silniki oraz drzwi do przedziału desantowego po obu stronach kadłuba (nagrzewnica przeniesiona jest ponad nie).

      Śmigłowce dostarczone zostały w niepełnym wyposażeniu, doposażone zostały przez WZL-1 w Łodzi do konfiguracji takiej jak starsze maszyny (gdyby konfiguracja była inna musiałyby przechodzić oddzielny proces certyfikacji, co przedłużyłoby okres przed wysłaniem do Afganistanu).

      Pamiętać należy, iż zakup dokonywany był w pośpiechu, śmigłowce (produkcji zakładów w Kazaniu) prawdopodobnie pierwotnie przeznaczone zostały dla innego odbiorcy, (jakiego mogę jedynie spekulować). Kolejka do Mi-17 jest długa, a Rosjanie naprawdę potraktowali zakup śmigłowców przez Polskę, jako priorytetowy.

  3. A na co kolejne śmigłowce dla VIP-ów? Dostaną 5 nowiutkich sokołów plus dwa starsze (bynajmniej nie wiekowe) po kraju mogą tym latać i starczy.

  4. Przypuszczam, że nowe maszyny SAR SP trafią jednak do Mińska, 12TOL rozpoczął przetargi związane z zapewnieniem infrastruktury na potrzeby (tych?) nowych maszyn.
    polecam stronę 12 TOL

  5. Uwielbiam bajki. Różnica jest taka co nam się marzy a na co nas realnie stać. Tandem Mi-24 i Mi-17 należy utrzymać ze względu na to że mamy wdrożoną ich
    eksploatację i remont plus zaplecze logistyczne. Podejście do zakupu śmigłowca jak do samochodu z natury jest błędne. Koszty serwisowania sprzętu lotniczego
    to min. 2/3 ceny zakupu. Jak dla mnie realne pod względem kosztów jest utrzymanie 24 szt. Mi-24 + 12 lub 24 szt. Mi-17 + 36 W3. Maszyny zakupione w ramach
    przetargu zastąpiły by Mi-14, Mi-2 oraz po części Mi-8. W ogóle obserwuje dzikie ruchy ze strony sił powietrznych w 1991 pozbyli się 37 PŚT z Leźnicy. Teraz
    „tworzą” 7EDS zabierając nowsze śmigłowce z Leźnicy. Jako stary Leźniczak zapewniam że wozić komandosów to chłopaki potrafią co robią i robili od dziesięcioleci
    w Polsce i poza granicami. Tworzenie „eskadr specjalnej trostki” to wojskowa logika „trzepania się stołkami” będzie nowy sztab i dublowanie etatów tworzenie
    infrastruktury. Wywalimy równowartość kilku nowych Mi-17 na zaplecze dla Powidza. W Leźnicy zawsze było i jest zaplecze na pełny pułk. Teraz będą eskadry
    kilku śmigłowcowe bez zaplecza. Twórzmy zaplecza na miarę naszych możliwości a nie ambicji. Żaden nowo zakupiony śmigłowiec nie będzie tańszy w eksploatacji
    niż Mi-17. Przykład F-16 , EC-135 taniej to już było.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s