Zapotrzebowanie Sił Zbrojnych RP na samoloty

W tej krótkiej notce przedstawiającej moje przemyślenia posługuje się wieloma uproszczeniami oraz nie uwzględniam potrzeb lotnictwa szkolnego (zakładam, że będą one pochodną przyjętej ścieżki rozwoju i że lotnictwo szkolne w swoich założeniach powinno być oddzielone od lotnictwa bojowego).
Zapotrzebowanie na samoloty można podzielić na trzy główne grupy:

Samoloty bojowe klasy myśliwca

Choć wskazane jest stosowanie „force multiplierów”, to samoloty bojowe stanowią rdzeń lotnictwa

Obecnie większość samolotów tego typu jest wielozadaniowa, jednak pamiętać należy, że zdolność do wykonywania „wielu” zadań nie oznacza zdolności do wykonywania wszystkich zadań i zdolności do wykonywania wszystkich zadań z tą samą skutecznością. Obecnie Siły Powietrzne używają samolotów F-16 oraz samolotów starszych typów, które powinny zostać zastąpione nową konstrukcją. W tym wypadku pójść można dwoma drogami. Albo uzupełnić flotę typem dotychczasowym, czyli F-16, preferowanie w unowocześnionej wersji posiadającej radar AESA czy możliwość użycia dodatkowego uzbrojenia jak pociski przeciwradiolokacyjne czy przeciwokrętowe. Drugą drogą jest możliwość uzupełnienia posiadanych F-16 samolotem innego typu, najlepiej maszyny, której możliwości uzupełniałyby się z samolotem obecnie posiadanym.
Samolot F-16 może być użyty w charakterze maszyny uderzeniowej lub CAS, w tej konfiguracji samolot dysponuje dużym zapasem paliwa i rozsądnym ładunkiem uzbrojenia oraz jednym z najlepszych na świecie systemów naprowadzania tego uzbrojenia (zasobnik Sniper XR oraz radar AN/APG-68(V)9 choć nie najnowocześniejszy wciąż niedościgniony w zadaniach takich jak np. mapowanie terenu). Niestety w takiej konfiguracji samolot nie jest zbyt manewrowy. Alternatywnie F-16 może zostać skonfigurowany do zadań myśliwca, w tej konfiguracji cechuje się bardzo dobrymi zdolnościami walki w zasięgu wzroku i nieco gorszymi walki poza zasięgiem wzroku (zabierany ładunek jedynie 6 pocisków, radar odbiegający od standardów czy ograniczenia konstrukcyjne takie jak wynikająca z małej powierzchni nośnej niska prędkość wznoszenia). Idealnym uzupełnieniem wydaje się być Eurofighter Typhoon. Samolot skonstruowany, jako maszyna myśliwsko-przechwytująca. Typhoon jest szybszy, posiada większą prędkość wznoszenia zdecydowanie większy zasięg radaru oraz uzbrojenia powietrze-powietrze niż F-16. Samolot ten odbiega od F-16 zdolnościami uderzeniowymi jednak w parze obie konstrukcje mogłyby się bardzo dobrze uzupełniać.

Wojskowe samoloty transportowe

Airbus A400M bez poświęcania zasięgu możwe transportować w pełni wyekfipowanego Rosomaka wraz z dodatkowym pancerzem i załogą

Samoloty o charakterystykach skróconego startu i lądowania, przystosowane do operowania z lotnisk polowych (górnopłaty o napędzie śmigłowym) oraz wyposażone w opcję desantu spadochroniarzy i tylną rampę załadunkową. Tu sytuacja jest stosunkowo prosta. Obecnie używane są samoloty C-295M oraz jako rozwiązanie przejściowe C-130E. Samoloty C-130E powinny być zastąpione nowszą konstrukcją taką jak C-130J lub A-400M. Samolot C-295M może być ponadto wykorzystany, jako baza dla wersji specjalistycznych, natomiast samolot będący następcą C-130E powinien posiadać możliwość tankowania samolotów i śmigłowców w powietrzu.

Samoloty oparte o cywilne samoloty rejsowe i dyspozycyjne

W tym wypadku potrzeby podzielić można na dwie kategorie, samolot mały i samolot średni.

Mały samolot dyspozycyjny

Gulfstream G550 z umieszczonym w koforemnej owiewce radarem Phacon

Mały samolot o dużym zasięgu pełniący rolę podstawowego środka transportu najważniejszych osób w państwie. Samoloty tego typu popularnie nazywane bizjetami (ze względu na to, iż często używane są przez szefów koncernów) oferują mi. Bombardier, Dassault, Gulfstream czy Hawker Beechcraft. Poza zainteresowaniem powinny pozostać regionalne samoloty rejsowe takie jak Embraer, które cechują się zwykle odmienną zabudową oraz znacznie (nawet 2-3 krotnie) mniejszym zasięgiem. Oddzielne egzemplarze tego samego typu mogłyby również stać się nośnikiem systemów COMINT i SIG INT oraz samolotem wczesnego ostrzegania (AEW) lub wczesnego ostrzegania i dowodzenia (AWACS). Wyposażone w radar ze skanowaniem fazowym samoloty typu AEW mogą również w pewnym zakresie być wypełniać zadania rozpoznania celów dla wojsk lądowych (STARS) oraz pełnić w razie potrzeby rolę węzła komunikacyjnego lub punktu dowodzenia (w ograniczonym zakresie ze względu na ograniczoną przestrzeń wewnętrzną). Czas misji takiego samolotu wynosić powinien ok 10 h.

Średni samolot rejsowy

Drzwi cargo umożliwiające załadunek i aranżacje górnego pokładu

Duży, wielozadaniowy samolot transportowy zdolny był by do wykonywania szeregu misji. W odróżnieniu od klasycznych samolotów liniowych samoloty tej klasy wyposażone są w duże wrota umożliwiające łatwą instalację na górnym pokładzie spaletyzowanego wyposażenia lub kontenerów z ładunkiem. Ponadto samolot powinien posiadać możliwość tankowania w powietrzu innych samolotów zarówno po przez system łącza sztywnego jak i giętkiego. Dolny pokład samolotu wykorzystany jest zwykle do przewozu kontenerów z ładunkiem małogabarytowym lub instalacji dodatkowych zbiorników paliwa (użytecznych nie tylko podczas misji tankowania). Górny pokład wykorzystany może być również do przewozu ładunków, instalacji spaletyzowanych foteli służących do przewozu pasażerów lub innych jak latający szpital czy latające centrum dowodzenia. Rozpatrywane powinny być konstrukcje takie jak Boeing KC-767 czy Airbus A-310 MRTT.

Samolot KC-135R Stratotanker KC-10 Extender 767MRTT (-ER200) KC-767A A310 MRTT A330 MRTT
Producent Boeing McDonnell Douglas Boeing/IAI Boeing Airbus/EADS Airbus
Użytkownicy USA, Francja, Turcja, Singapur, Chile USA, Holandia Kolumbia Włochy, Japonia Niemcy, Kanda Australia, Arabia Saudyjska, Wielka Brytania, Zjednoczone Emiraty Arabskie
Długość [m] 41,5 54,4 48,5 48,5 47,4 58,8
Rozpiętość [m] 40 50 47,6 47,6 43,9 60,3
Wysokość [m] 12,7 17,4 15,8 15,8 15,8 17,4
Pow. Skrzydeł [m^2] 226 368 283 283 219 362
Masa własna [t] 44,7 109,4 80,1 (bez modyfikacji) 82,4 92 125
Maksymalna masa startowa [t] 146 267,6 179 187 164 233
Maksymalny ładunek paliwa [t] 95 160 73 (+ dodatkowe zbiorniki) 73 78 (w tym 28 w dodatkowych zbiornikach na dolnym pokładzie) 111
Napęd 4x CFN International CFM56 3x General Electric CF6-50C2 2x General Electric CF6-80C2 2x Pratt & Whitney PW4062 2x General Electric CF6-80C2 2x Rolls-Royce Trent 772B
2x General Electric CF6-80E1A4
2x Pratt & Whitney PW 4168A
Moc Napędu [kN] 4x 100 3x 236 2x 220 2x 282 2x 262 2x 320

Podsumowywując

Lotnictwo bojowe składać się powinno z ok 100 samolotów bojowych, powinny być to maszyny nowoczesne i o pełnych możliwościach bojowych (utrzymywanie samolotów przestarzałych oraz zakupy nieposiadających jasno określonych zadań samolotów szkolno-bojowych powoduje marnowanie i tak mocno ograniczonych środków). Samoloty zgrupowane powinny być w maksymalnie 2-3 bazach lotniczych (ok 6 eskadr), co pozwoli oszczędzić środki pieniężne i ograniczy wojskom przeciwlotniczym ilość obiektów do ochrony).

Samoloty transportowe oraz oparte na nich samoloty specjalne zgrupowane powinny być w jednej bazie lotniczej. Ilość taktycznych samolotów transportowych powinna wynikać z aktualnych potrzeb zaopatrzenia wojsk stacjonujących za granicą oraz perspektyw użycia wojsk powietrzno-desantowych. Po zakupie większych samolotów transportowych możliwa była by zmiana przeznaczenia części samolotów C-295M (na wersję morską, patrolową lub wczesnego ostrzegania). Unikać powinno się zakupów klasy M28B, ponieważ są one prawie równie kosztowne w zakupie i eksploatacji, co samoloty C-295M, a posiadają zdecydowanie mniejsze możliwości.

Małe samoloty transportowe powinny być zakupione w ilości 4-6 w wariancie do transportu najważniejszych osób w państwie, oraz kolejnych 4-6 sztuk w wersji wczesnego ostrzegania z opcją wykonywania (w ograniczonym zakresie innych zadań walki elektronicznej), alternatywnie do tego zadania mogłyby być zakupione lub przebudowane samoloty C-295M.

Duże samoloty transportowe powinny być zakupione w ilości 4-6 sztuk (dopuszczalna jest opcja by system do tankowania innych samolotów w powietrzu nie był zainstalowany na wszystkich maszynach).
Docelowo polskie lotnictwo winno posiadać kilkanaście do 20 samolotów transportowych (C-295M oraz większego), 4-6 samolotów dyspozycyjnych do przewozów najważniejszych osób w państwie, 4-6 samolotów wczesnego ostrzegania i walki elektronicznej (opartych na samolocie dyspozycyjnym lub C-295M) oraz 4-6 wielozadaniowych samolotów transportowo-tankujących.

Cennik

48 F-16C/D block 52 + – na stanie
48 F-16C/D block 52++ – szacunkowo wraz z pakietem wyposażenia dodatkowego, uzbrojenia oraz szkolenia samoloty powinny kosztować w okolicach w przedziale 70 do 80 mln $ za sztukę, co da kwotę ok. 3 500 mln $. Alternatywnie zakupić by można 32 Eurofighter Typhoon Tranche 3 – za analogicznym pakietem spodziewać się można kosztu zakupu 32 samolotów za sumę podobną jak w przypadku 48 F-16.
4-6 samolotów dyspozycyjnych – dyspozycyjny Gulfstream G550 kosztuje ok 60 mln $ (ceny konkurencji są zbliżone ) co da kwotę ok 300 mln $.
4-6 samolotów wczesnego ostrzegania – kontrakt na dostawę dla Singapuru 4 Gulfstreamów G550 z systemem Phalcon AEW i 2 z systemem wywywidu elektronicznego AISIS szacowany jest na 1 mld $.
4-6 samolotów transportowo-tankujących – cena samolotów KC-767 zakupionych przez Japonie i Włochy to ok 145 mln $ za sztukę (zbliżony jest on do ceny komercyjnych samolotów cargo tego typu). Zakup używanych samolotów na rynku cywilnym i ich przebudowa mógł by skutkować obniżeniem ceny o 20-30 mln $).
10 średnich samolotów transportowych – Samolot C-130J w zależności od wyposażenia i pakietu kosztować może 100 mln $, cena A-400M szacowana jest na 145 mln Euro (ponad 200 mln $).
By zrealizować ten plan podnoszący polskie lotnictwo do światowego poziomu na samoloty w ciągu kolejnych 15 lat (zakładając zakup 32 Typhoonów, 10 Gulfstramów G550 w tym 4 z radarem, 4 KC-767 oraz 10 A-400M) należałoby wydać ok 7,5 mld $.

Przykłady małych samolotów AEW

Gulfstream G550 z systemem IAI Phacon (z 4 antenami nieruchomymi)

CASA C-295M z systemem IAI Phalcon (z jedną anteną ruchomą)

Embraer ERJ 145 i SAAB 2000 z systemem SAAB Erieye

Northrop Grumman E-2D Advanced Hawkeye

Reklamy

11 comments

  1. Obawiam się że zakup trzech eskadr F-16, wraz z pakietem podobnym do tego z początku wieku nie zamknołby się kwotą 3,5 mld $. Moim zdaniem najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby zakupienie dodatkowej eskadry block 52+, zamiast samolotó LIFT, plus oczywiście wygospodarowanie brakującej sumy pieniędzy na ten cel. Oczywiście nie oszukiwałbym też nikogo modernizacją MiG’ów- 29, którego możliwości bojowe i tak za nadto nie wzrosną.

    Pozostawiłbym nasze siły powietrzne z 64 F-16, i skoncentrował się na realizacji pozostałych planów jakie przedstawił autor. Po ich realizacji, lub jeszcze lepiej w jej trakcie coraz uważniej przyglądałbym się F-35, tak aby w okolicach 2020- 2025 roku, pierwsze egzemplarze zaczynały docierać do Polski. Optymalnym rozwiązaniem byłoby pozyskać 48 sztuk, co łącznie dałoby ponad 100 samolotów bojowych, o wciąż sporych ( F-16 ) możliwościach uderzeniowych.

  2. Kolumbia za B 767 MMTT dała 60 mln USD. Gdybyśmy szli w Tajfuny można by zastanowić się nad używanymi T.1 jeśli miały służyć tylko jako myśliwce przechwytujące. Można by nimi obsadzić dwie eskadry. dla pozostałych dwóch nabyć nowe EF T.3. Przy takiej ilości i zakupie nowych EF można by ponegocjować nieźle ceny a być może używki dostać po promocyjnej cenie czy wręcz za darmo.
    Lotnictwo bojowe skupiłbym w 4 bazach: Mińska Maz. Łask, Krzesiny i Swidwin. Każda baza miałaby dodatkowo Komendę Lotniska i kilka DOL-i.
    Jeśli inwestujemy w samoloty klasy MRTT/MMTT w ilości 4-6 szt. to kupno A-400 nie ma uzasadnienia. Lepiej kupić KC-130 J i też w ograniczonej ilości (6-8) szt. W razie potrzeby można skorzystać z SAC wykupując większą liczbę godzin.

    1. Samoloty Tranche 1 nie powinny być w obrębie naszego zainteresowania. Koszt eksploatacji ten sam, a możliwości znacznie gorsze od obecnie oferowanych na eksport i to pod każdym względem. U dużego użytkownika posiadanie części floty w gorszym standardzie jest do zaakceptowania – zawsze część maszyn jest używana do szkoleń czy konwersji. U nas, nie. W takim wypadku lepiej brać F-16.

      MRTT ma się nijak do A400M – inne zadania. MRTT tankuje „szybkie” myśliwce, A400M/KC-130 śmigłowce i transportowce. MRTT transportuje ładunki małogabarytowe na przygotowane lotniska (niezbędny jest odpowiedni podnośnik by sięgnąć do tych wrót z boku kadłuba), A-400M zabierze Rosomaka i wyląduje z nim na lotnisku trawiastym.

  3. Z pewnością byłby problem z transportem Rosomaka w C-130J, ostatecznie słabo im to idzie ze Strykerami, ale to nie powód, żeby wydawać chore pieniądze na A400M. Te ostatnie zapewne kupią Brytyjczycy, wycofując przy okazji swoje Super Herculesy, może to byłoby jakieś rozwiązanie.

    Gdyby zmodyfikować Twoją propozycję przez zmianę 10 A400M na 10 C-130J to już jest duża oszczędność. Ewentualnie jeszcze 32 F-16 bl. 52+ z AESA zamiast 32 EF, co ograniczy zarówno koszty zakupu jak i eksploatacyjne. Później czeka nas wzdychanie do F-35.

    Co do tankowców to zdecydowanie nówki, różnica rzędu 20-25% to za mało, żeby iść w używki.

    1. Rozważałem wariant z EF zaproponowany przez Autora. Jednakże propozycja Urbanoida jest ciekawa i myślę, że bliższa naszym kręgom politycznym, Myślę, że A-400M nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Ile razy rocznie będziemy desantować te Rosomaki? Na dalekie trasy typu Afganistan i tak czarteruje się Rusłany bo A-400 czy C-130 z takim ładunkiem tak daleko nie doleci. Zobacz jaki zasięg mają te maszyny z maksymalnym ładunkiem. Po za tym zapominacie o SAC i ich Globmasterach. Lepiej wykupić dodatkowe godziny lub lobbować wśród pozostałych krajów SAC o zakup dodatkowej maszyny. C-130 J Superhercules dla Kanady ze szkoleniami i pakietem logistycznym na 3 lata kosztowały ok. 42 mln. USD za sztukę (przy 17 zamówionych maszynach).
      Turcja zamówiła 30 F-16 bl. 52+ za ok. 60 mln za szt. Może rzeczywiście nie kombinować tylko kupić 1-2 eskady na nowych F-16, a potem MiGi zastąpić F-35 ok. 2020-2025 r.
      Co do samolotów klasy MRTT/MMTT nie wiem czy porównałeś cenę tankowca używki z ceną nowego tankowca czy tylko platformy w tzw. konfiguracji „green” bo różnica wydaje mi się podejrzanie mała. Poza tym Włosi trochę zapłacili i do tego nieźle się naczekali na swoje KC-767, które jak wiesz kariery nie zrobiły. Po9za tym tankowanie szybkich to powinien być priorytet. Tankowanie transportowców czy śmigłowców ma dla nas znaczenie marginalne. W zasadzie zastosowanie znajduje tylko w narodowych operacjach specjalnych. Szkoda kasy na to. Od biedy można to tego przystosować obecne C-130 czy Kasie.

  4. Uważam, że dopóki nie powstanie jasna koncepcja wykorzystania sił zbrojnych nie sposób dywagować o sprzęcie. Musi zostać nakreślona i wdrożona rozsądna, spójna i wyczerpująca doktryna organizacji i dowodzenia, zadań, kalkulacji możliwości naszych wojsk. Wówczas gdy wiadomo czego oczekujemy od wojska, można rozmawiać o ilości jednostek, systemach uzbrojenia spełniających wymagania.
    Uważam również, że obok tak „modnej”: dziś tematyki wojny asymetrycznej WP powinno być stale gotowe do konfliktu pełnoskalowego, który jednak wybuchnie nagle i będzie wymagał natychmiastowej gotowości do wprowadzenia wojsk zmechanizowanych do walki, a także dobrze rozwiniętej obrony przeciwlotniczej, której zdaje się obecnie prawie w ogóle nie posiadamy. Inaczej nawet dobrze rozwinięte jednostki specjalne pozostaną nie wykorzystane: wszak tj. GROM bazują na rozwiniętej logistyce, jakiej bez osłony z powietrza nie sposób wykorzystać tj. jednostek lekkich aeromobilnych: o ile dobrze pamiętam, ażeby dokonać desantu śmigłowcowego wg. doktryny UW należało oczyścić pas o określonej szerokości i głębokości, zapewniając bezpieczeństwo śmigłowcom. Przecież obecność w WP 2 jednostek aeromobilnych wynika też z faktu, iż przy redukcji jednostek zmechanizowanych i pancernych (w latach 90 było ich przecież kilkanaście dywizji) to przerzucane drogą powietrzną związki taktyczne mają uzupełniać luki w obronie.

  5. Jeśli chodzi o ilość i wykorzystanie samolotów transportowych to się zgadzam. Uważam jednak, że ilość maszyn bojowych powinna wynosić nie mniej niż 200. Porównuje tutaj potencjały państw o podobnych lub nawet mniejszych budżetach wojskowych. Choćby taki Tajwan jest w dość podobnej sytuacji do nas. Im zagrażają Chiny a nam Rosja. Co prawda Tajwanowi zagraża desant a nam czołgi i artyleria rosyjska to w każdym z tych przypadków lotnictwo jest najskuteczniejszą formą obrony, a jeśli utracimy panowanie w powietrzu to nawet przy dobrym wyposażeniu w broń przeciwpancerną nie damy sobie rady. Trzeba już myśleć przyszłościowo i powoli odkładać środki na f-35 dodatkowo można teraz dokupić ze 2 lub 3 eskadry eurofightera lub rafale przede wszystkim do walki powietrznej. No i ze 2 eskadry f-16 lub innego samolotu powinna otrzymać marynarka wojenna. Byłoby to lepsze rozwiązanie niż 3 okręty podwodne. Samoloty te broniły by znacznie lepiej polskiego wybrzeża niż te 3 okręty na płytkim bałtyku. Na koniec potrzeba by Polsce śmigłowców szturmowych najlepiej ah-64 w liczbie ok 50 do zwalczania rosyjskich wojsk zmechanizowanych. Siły powietrzne powinny być kluczowym elementem Sił Zbrojnych RP. Bo niestety jeśli przeciwnik będzie panował w powietrzu to nasze czołgi i artyleria ile byśmy ich nie mieli prędzej czy później zostaną zniszczone z powietrza

  6. „…cena samolotów KC-767 zakupionych przez Japonie i Włochy to ok 145 mln $ za sztukę (zbliżony jest on do ceny komercyjnych samolotów cargo tego typu). Zakup używanych samolotów na rynku cywilnym i ich przebudowa mógł by skutkować obniżeniem ceny o 20-30 mln $)…” Mam wrażenie ,że są to informacje nieprecyzyjne…
    O ile cenę nowych KC 767 można przyjąć ~ 150 mln $/ szt. ,choć samoloty te są od siebie istotnie różne (japońskie np. pozbawione są w ogóle instalacji do tankowania przewodami „giętkimi”) ,o tyle koszt takich maszyn opartych na używanych płatowcach z pewnością stanowić może nawet połowę w/w kwoty;
    To naturalnie zależy od wartości zakupu używanych płatowców, zakładanej konfiguracji MRTT/MMTT, a więc zakresu przebudowy samolotu ,oraz sposobów dostosowania samolotów do wymagań przyszłego użytkownika ,a zwłaszcza kosztów ich wyposażenia zadaniowego ,oraz operatora dokonującego przedmiotowej konwersji i jego warunków serwisowych;
    Jestem zatem zdania ,że uwaga Zwitta o błędnym założeniu zbyt małej różnicy pomiędzy pułapem ceny MRTT/MMTT brand new i tych opartych na „jeżdżonych” płatowcach jest w pełni uzasadniona ,a wniosek Urbanoida o nieopłacalności wykorzystania maszyn używanych, zakładający ledwie 20-25% oszczędności, jest z całą pewnością chybiony ,co doskonale wydaje się potwierdzać praktyka ciągle rosnącego rynku konwersji samolotów do wersji specjalnych;
    Nie sądzę również żeby zasadne było, zestawianie możliwości transportowych A 400 i 767 MRTT/MMTT jako platform o zupełnie różnych charakterystykach i to niemal w każdym tego słowa znaczeniu…
    Zasadą tych drugich jest ich uniwersalny i multifunkcjonalny charakter, na co nakłada się możliwość b. elastycznego wykorzystania tych maszyn i ich mnogich modułów zadaniowych, np. VIPowskiego… W tym kontekście, aktualne plany zakupu monofunkcyjnych, powietrznych „busów” opartych na nowych płatowcach średniej wielkości (np. B 737- w praktyce dużych VIPów) ,to wg. mnie kompletne nieporozumienie, bardzo kosztowny nonsens;

  7. Wszystko fajnie to brzmi i wyglada, ale to wciaz samale ilosci. 46 – F16 czy 32 FE. Mysle ze my bedziemy w defensywie w przypadku wojny np z Rosja i potrzebujemy masy sprzetu. Proponuje wejsc w gleboka kooperacje na roznych poziomach ze Szwecja. Oni naprawde maja duzo roznorakiego dobrego sprzetu i chca sie nim z nami podziecli bo czuje sie tak samo zagrozeni jak my.

    Mysle ze nasza szans na duza ilosc samolotow calkiem niezlej jakosci jest Gripen FE – New generation. Mysle ze powinnismy isc w ta strone. Produkowac go u nas i kupic odowiednia ilosc 100-150. Jak dla mnie powinno sie maksymalnie rozporoszyc sily lotnicze, a nie kumulowac ich w 3-4 bazach i o matko jednej bazie sily transportowe toz to samobojstwo. W dzisiejszych czasach i technice oraz sluzbach specjalnych to bylo by proste znieszczenie tego malymi grupkami Specnazu lub bombardowaniami.

    Trzeba robic tak ze po pierwszym uderzeniu nasze sily nadal moga funkcjonowac i walczyc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s